xxx

xxx
"Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanic'a profesjonaliści"

wtorek, 26 listopada 2013

SAL bożonarodzeniowy - odsłona czwarta i ostatnia.

Dziś szybciutko pokazuję wam ukończoną choinkę z SAL-u bożonarodzeniowego u Diany.
Parę szczegółów: w wianuszku doszyłam koraliki.
Nie wiem, czy te koraliki widać.
No i najważniejsze w temacie choinka: prezenty!:))
I tak sobie pomyślałam, że zrobię z niej świąteczną dekorację do mojej biblioteki. Jak będzie gotowa - pokażę.
Dziękuję za tyle miłych komentarzy pod adresem podkładek: mnie też się one podobają!;)) Dziewczyny, które pytały o źródło baz: starałam się odpowiedzieć wam każdej z osobna, ale powtórzę - kupuję je w internetowej pasmanterii Haftix. Są też w Hobby Studio, ale droższe. I gdzieś jeszcze je widziałam, także kwadratowe, ale muszę poszukać, jak znajdę pasmanterię, to wam napiszę jej adres.
Xymciu, najlepiej niech blogerki odwiedzają Anię po kolei - wtedy podkładek wystarczy.;)
Chranna - my z moim A. też regularnie używamy swoich - tych z kociakami.:)
Elunia - też zrób podkładki, ten wzór aż się o to prosi.:))
Zimna29 - ja również uwielbiam kawę.:) A co do stawiania kubka obok podkładek, fakt, istnieje takie zagrożenie.;)
A teraz wypuszczam was z objęć i lecę do innych obowiązków. Ale zanim to nastąpi, powitam jeszcze moje nowe obserwatorki:manufakturę unique, Kajkę i Marię. Rozgośćcie się!

środa, 20 listopada 2013

Podkładki raz jeszcze... i to nie ostatni raz.:)

Widzę, że zdjęcie Tygrysa podoba się wszystkim.:) Przyznam, że jestem z siebie dumna, iż udało mi się uchwycić taką słodką scenkę. Za każdym razem jednak, gdy patrzę na to zdjęcie, nie mogę się nadziwić, jak on (znaczy Tygrys) to zrobił, że się tak idealnie ułożył obok księżyca...
Czekamy na oficjalną wiadomość o wygranej, ale na razie "Cztery Kąty" mają nas w głębokim poważaniu: ogłoszenie wyników miało być wczoraj...
Ale ad rem, jak mawiali starożytni.
Od czasu katastrofy z podkładką nie zdarzyło się nic niepokojącego (przyznaję, docisnęłam porządnie pokrywki), a ja znalazłam takie fajne wzorki do podkładek, że grzechem byłoby ich nie wykorzystać. Dlatego postanowiłam dać im jeszcze jedną szansę. I tak oto dla Ani - Wojcieszka - za 100 komentarzy i obecność pod każdym postem - wykonałam, co następuje:


Część z was już pewnie widziała mój prezent na blogu Ani. Do podkładek dołączyłam kartkę, również ręcznie zrobioną, z podziękowaniem:

oraz parę drobiazgów - kulinarnych i przydatnych.:)
Ania twierdzi, że prezent jej się spodobał, z czego ogromnie się cieszę.
Tymczasem druga Ania dołączyła szybciutko do pierwszej w kwestii gadulstwa: sto komentarzy i również stała obecność leidi.any pod każdym moim postem zasługuje na jakiś dziękczynny drobiazg.:) Aniu, przyślesz mi adres na maila?
W następnym poście pokażę skończoną SAL-ową choinkę - i to będzie pierwszy świąteczny hafcik, następne, gdy zrobię kartki. A stanie się to wkrótce.:)
Miłego wieczoru i kolejnych dni!:))

poniedziałek, 18 listopada 2013

Tygrys - laureat konkursu.

Jakiś czas temu zgłosiłam zdjęcie Tygrysa do konkursu organizowanego przez "Cztery Kąty". Trochę późno to zrobiłam i tak nasz kociak dostał nr 436. I choć myślałam, że jest bez szans, rodzina i przyjaciele sprawili, że ostatecznie znalazł się na miejscu 7.:) A jest to miejsce nagrodowe, bo nagrody otrzymuje pierwsza dwunastka - bon na zakupy w internetowym sklepie dla zwierząt. Miała też być publikacja w gazecie, ale właśnie wyczytałam w papierowej wersji, że dotyczy to tylko pierwszej trójki, choć z regulaminu zrozumieliśmy, że cała dwunastka dostąpi tego zaszczytu. No nic, zobaczymy.:) Ponieważ na was też mogłam liczyć w głosowaniu (to ta grupa przyjaciół), więc dziękuję tym z was, które wysłały sms-a, a nawet kilka. Jesteśmy wam z Tygrysem ogromnie, ogromnie wdzięczni.:))
A to zdjęcie, które brało udział w konkursie:



Jeśli chodzi o robótki, to jakoś tak dziwnie wyszło: mam sporo do pokazania różnych haftów, ale albo poszły na prezent i czekam na wieści, czy mogę opublikować, albo są nie wykończone. Dlatego dziś tylko kot.:)
Pochwały pod adresem stojaczka napełniły mnie prawdziwą euforią. Wy to umiecie podbudować człowieka! Dzięki!:)
Do miłego!
Zakatarzony Promyk.

sobota, 9 listopada 2013

Stojaczek i wygrane candy.

Moje ostatnie prace to hafty na kartki świąteczne, na razie jeszcze nie na kartkach, więc nie do pokazania (no chyba że nie wytrzymam;)), ale w tzw. międzyczasie wykończyłam stojaczek, który niniejszym pokazuję.
A, nie odmówię sobie przyjemności: teraz ze wszystkich stron.:)

Zdjęcia trochę smętne, bo za oknem smętnie. Ale za to w sercu maj, bo udało mi się wygrać candy u Ewy z Przytulnego Domu), a co wygrałam, to wam pokazuję.

Ewo, jeszcze raz bardzo dziękuję!:)
Dziękuję też Xymci za wyróżnienie, które dziś od niej dostałam. Ale o tym następnym razem.:)
Witam serdecznie bluebru nete.:)
A wam życzę udanego długiego weekendu.:)

niedziela, 3 listopada 2013

TUSAL 2013 - listopad

Wczoraj nie zauważyłam, że dziś trzeba będzie pokazać słoiczek i wystawiłam post prezentowy. Ponieważ sporo osób może go przegapić, zachęcam do cofnięcia się o jeden pościk.:)
Nów coraz szybciej - mimo to w słoiczku co nieco przybyło.
Do następnego razu!:)

sobota, 2 listopada 2013

Prezenty za rozszczebiotanie

Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję! Za co? Za wszystkie miłe wyrazy, życzenia powrotu do zdrowia, ciepłe pozdrowienia i oczywiście pochwały pod adresem moich kwiatuszków. Aż się ciepło na sercu robiło, jesteście cudne!
A ja nadal stojaczka nie mam, ale w poniedziałek po pracy ruszam do pasmanterii i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła pokazać gotową pracę. No, chyba że znów nie dostanę tego, co chcę... Też tak macie? Idę sobie, proszę ja was, do pasmanterii z gotową koncepcją, która na miejscu wali się na łeb, na szyję. A to nie ma koronki w kolorze, który chcę, albo kolor jest, tylko szerokość nie ta. Wstążka się skończyła, bombek nie było, guziki będą w przyszłym tygodniu... Po jakimś czasie mam inne zapotrzebowanie, sytuacja się powtarza, za to dostrzegam towary, które poprzednio były mi potrzebne...
Ale zostawmy za sobą ten horror rękodzielnika, dziś będzie o dużo przyjemniejszym zdarzeniu. Jakiś czas temu zostawiłam setny komentarz na blogu Nitki Ariadny. Dodam, że SWÓJ setny komentarz.:) Oprócz mnie przydarzyło się to też Gosi-Filcusiowi. I zostałyśmy przez Magdę nazwane najbardziej rozszczebiotanymi na blogu. Tak mi się to określenie spodobało, że wykorzystałam je w tytule tego posta.:)
A oto prezenty za moje szczebioty.;) Patrzcie i podziwiajcie:
Poszewka na podusię.


Zbliżenie na tulipanowo-sercowy haft.:)
Kartka jak zwykle mistrzostwo świata.
I całość prezentu. Tylko nie dajcie się zwieść: czekolady już dawno nie ma w opakowaniu.:))
Madziu, jeszcze raz bardzo, bardzo ci dziękuję.:)
A ja wzięłam się za hafty na kartki świąteczne,  na razie mam cztery, piąty w "drodze", ale myślę, że pokażę wam już gotowe kartki.
Pod niektórymi komentarzami zostawiłam odpowiedzi, ale może oczekujecie odpowiedzi w poście, więc jeszcze raz:
Iskierka - wzorki jak zwykle z Internetu. Rosja to potęga!;)
Chranna - każdy wzorek wypada na jeden bok stojaczka. Będzie dobrze!:)
Anastazja - dziękuję za przepis na herbatkę zdrowotną.:) Mam nadzieję, że nie jest tak wredna w smaku, jak syrop z cebuli? Jeżeli nie, to spróbuję.:)
Iwonko, oto dowód na szczęście Tygrysa:
Tygrys przytulony do swojej ukochanej pani. Gdzie jest pani?;)
 A teraz ściskam was mocno i życzę udanego weekendu. Oraz zdrowia tym z was, które też narzekają na brak zdrowia.:)