xxx

xxx
"Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanic'a profesjonaliści"

niedziela, 30 marca 2014

TUSAL 2014 - odsłona 4

Kolejna odsłona TUSAL-owa - pozazdrościłam dziewczynom, które mogły umieścić słoiczki w ogródkach, wśród wiosennego kwiecia, więc sięgnęłam po dostępny mi "ogród" z kuchennego parapetu.
Kurczak nadal ma parcie na szkło.;)
 Jak widać, już nie kocia sierść dominuje, ale kolorowe niteczki z kartek świątecznych.:)
Bardzo, bardzo wam dziękuję za tak pochlebne komentarze dotyczące kartek, zwłaszcza od moich mistrzyń w tym względzie: Madzi, Agaty, Danieli... Urosłam o kilka metrów!;)
I uwierzyłam mojemu mężowi: bo nie napisałam wam, że z każdą zrobioną kartką leciałam do niego z pytaniem: "No i jak?" A on nieodmiennie odpowiadał: "Nooo, piękna!" Teraz już wiem, że nie mówił tak tylko po to, by mi zrobić przyjemność.;)
I jeszcze Gusi chciałam podziękować za przemiłe słowa.:))
Wracam do kartek i filmu. Dobranoc!:)

piątek, 28 marca 2014

Wkrótce święta: czas na kartki!

Nooo, tak długiej przerwy w pisaniu postów to jeszcze u mnie nie było.  A wszystko przez to, że nie miałam co wam pokazać. Kiedy kot był już na ukończeniu, stwierdziłam, zainspirowana waszymi postami, że czas najwyższy wziąć się za kartki świąteczne.  I odstawiłam z ogromnym żalem sierściucha , żeby wyszyć parę fajnych motywów, które znalazłam tu i ówdzie.:) W tej chwili mam kilka gotowych już kartek, które dziś wam pokażę i ukończyłam kota! :)) Jeszcze tylko wąsiki, pranie, prasowanie, szycie poduszki i nastąpi uroczysta odsłona.:) Chyba że  nie wytrzymam...;)
A to moje pierwsze kartki wielkanocne:





Na razie tyle, ale jestem w trakcie wyszywania kolejnych wzorów. Może powtórzę też ten ostatni, bo bardzo mi sie podoba ta wielkanocna baba.:)
Cieszę się, że podobała wam się moja kartka - mama męża też była zachwycona.
I jeszcze  na koniec kartki w towarzystwie kurczaka, bo bardzo prosił. Ma chłopak parcie na szkło.;)

Czy wy też odczuwacie wiosenne zmęczenie? Dobrze, że już weekend...
Udanego wam życzę!:))

czwartek, 13 marca 2014

Prezenty za licznik oraz gadulstwo i kartka dla drugiej mamy.

Dziś nie będzie kota - niespodzianka, co? ;) Muszę się jednak pochwalić, jakie piękne prezenty dostałam od Ani z bloga Wojcieszek za złapanie licznika (same szóstki!) i za wierne komentowanie inaczej blogowe gadulstwo. ;)
Po otwarciu koperty znalazłam najpierw cukierka:

A w cukierku...

Pudełko z haftem wstążeczkowym - o takim marzyłam.:)





Podkładki, sutaszowy wisior (też marzyłam!), broszka, motylek, który przysiadł na pachnącym mydełku i czekoladka.:)
A poza pudełkiem...
Wstążeczkowe tulipany, dla których od razu znalazłam miejsce na ścianie, pokażę później i przepiękna kartka.
Była jeszcze czekolada, ale... No, wiecie.;)
Czyż nie zostałam obdarowana po królewsku?:)) Anulka, jeszcze raz ogromne dzięki.:)
A ja na chwilę oderwałam się od kotka i zrobiłam kartkę urodzinowo-imieninową dla mamy mojego męża. Jest to osoba, która z wielkim uznaniem wyraża się o moich haftach, więc wyszyłam dla niej drzewko różane.

Witam serdecznie Berni SJ oraz Elizę Art. Rozgośćcie się.:)
Do następnego!:))

sobota, 8 marca 2014

Dzień Kobiet

"Dzień kobiet, dzień kobiet, niech każdy się dowie, że dzisiaj święto dziewczynek..."
Tak się u nas śpiewało w podstawówce, a dalej:
"Uśmiechy są dla nich i ?, i słońce i wszystkie kwiaty na łące..."
Jak widać pamięć zawodna jest, niemniej życzę wam wszystkiego co najlepsze z okazji naszego święta. Dzielę się też z wami kwiatami (A. się chyba nie obrazi?):


W tle widać mojego kotka - zatem teraz będzie zbliżenie:

Skończyłam czwartą kartkę - jeszcze dwie.:)
Dzięki za promyki dla Promyka - dziś słońce świeci od rana.:)) I kwiaty rozdają na każdym kroku: nawet w sklepie, dokąd udaliśmy się w celu zakupienia nowej pralki, zostałam obdarowana tulipanem i czekoladą z orzechami.:)
Buziaki wam przesyłam.:)


sobota, 1 marca 2014

TUSAL 2014 - odsłona 3.

Wielkimi krokami zbliża się koniec karnawału: zatem mój słoiczek pozuje dziś w swojej trzeciej odsłonie w towarzystwie pączków domowej roboty. Resztki pączków. Też już ich nie ma.:))
Oczywiście dominują nitki w odcieniach kota...
U nas sobota zapłakana deszczem, mam nadzieję, że u was weselej.:)
Do następnej odsłony!