xxx

xxx
"Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanic'a profesjonaliści"

czwartek, 30 lipca 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - lipiec.

Witajcie po przerwie związanej z wyjazdem. Wróciliśmy już w niedzielę, ale jakoś do tej pory nie mogłam się ogarnąć, by wrócić do życia blogowego. Wycieczka była cudowna, zorganizowana na piątkę z plusem, a widoki Norwegii są oszałamiające. I proszę mi od razu nie pisać, że u nas też jest pięknie: pewnie, że jest, ale TAKICH krajobrazów nie ma.:)
Ale relacja i zdjęcia będą w następnych postach, bo dziś muszę wywiązać się z obowiązku SAL-owego: kończy się miesiąc, a zatem czas na odsłonę lipcowej muffinki:


 Jak wolicie, z kawą lub herbatą.;)
Mam ogromne zaległości w waszych blogach, ale postaram się podczytać to i owo. Komentarze jednak będą zostawiać już na bieżąco.:)
A teraz coś na zachętę - no, nie wytrzymałam... ;)



czwartek, 16 lipca 2015

TUSAL 2015 - odsłona 7 oraz kartka gratulacyjna.

Na początek spełniam obowiązek TUSAL-owy i prezentuję siódmą już odsłonę słoiczka.

Dodatkowo prezentuję wam kartkę, którą dołączyłam do pamiątki dla cioci i wujka - dziękuję za wszystkie słowa uznania, jubilaci również byli zachwyceni i wzruszeni.:) Co do kartki - szału nie ma, bo robiona na szybko.
Wzorek autorstwa Danieli - dziękuję za możliwość wykorzystania.:) Troszkę go zmodyfikowałam, dodając obrączki.
20 lipca wyjeżdżamy do Norwegii podziwiać fiordy - odezwę się więc dopiero po przyjeździe. Ściskam was mocno i do zobaczenia po 26 lipca.:)

wtorek, 7 lipca 2015

Jubileusz i pamiątka.

Jak co roku pracuję przy rekrutacji klas pierwszych i tylko świadomość, że zostały 2 dni tej pracy trzyma mnie przy życiu.;) Gdy wracam z pracy, czuję się tak wypompowana, że nawet nie mam ochoty brać się za haft. Ale jedną rzecz, ponieważ była terminowa, popełniłam.
W tym roku moja wspaniała chrzestna i jej mąż obchodzą rubinowe gody.

Źródło: Internet.
Tak piękna rocznica (podoba mi się bardzo jej nazwa) zasługuje na jakąś pamiątkę, więc córka chrzestna sprężyła się i trzask prask wykonała obrazek, którego zaczątek pokazywała wam w poprzednim poście.:)


Bardzo mi się podobają oba wzory splecionych rąk Vervaco i na pewno zrobię jeszcze ten drugi wzór - myślę o rodzicach, którzy w przyszłym roku będą obchodzić 60 rocznicę ślubu.:)
Jeszcze po namyśle postanowiłam zrobić kartkę, jestem w trakcie, wiec pokażę ją następnym razem.
Dziewczyny, obiecuję, że w przyszłym roku wezmę aparat i porobię fotki na Truskawkobraniu, bo impreza naprawdę jest super. Nadal się upieram, ze tamte truskawki najsmaczniejsze: Dusiu, zgadza się, oni mają po prostu te smaczne odmiany.;) Ale nie narzucam swojego zdania.:)
Ściskam was czule (a co!).