xxx

xxx
"Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanic'a profesjonaliści"

piątek, 30 grudnia 2016

Grudniowa wróżka - niestety, ostatnia.

Kiedy zobaczyłam je wszystkie po raz pierwszy, zakochałam się w nich prawdziwą miłością. Co miesiąc powstawała jedna, a ja coraz bardziej byłam nimi zauroczona. Niestety, przyszedł grudzień i ostatnia wróżka "spadła" z tamborka. Pocieszam się tylko tym, że wszystkie one zostają ze mną i jako obrazek zawisną na ścianie. Tylko muszę dobrać odpowiednią ramkę...
A oto grudniowa wróżka - czarująca, jak zwykle.
"No, chyba w to nikt nie wątpi!" - usłyszałam głos wołający z oddali... Wy już wiecie, czyj.;)
Życzymy wam - wszystkie wróżki i ja - wspaniałego, niezwykle twórczego Nowego Roku i szampańskiego Sylwestra!

Zdjęcie z sieci.

Dojrzewam do usunięcia napisów.
A w jednym z kolejnych postów będzie pokaz kartek świątecznych, jakie otrzymałam od koleżanek blogowiczek - jest co pokazywać!:)

czwartek, 29 grudnia 2016

TUSAL 2016 - odsłona 13 i ostatnia.

Drogie moje TUSAL-owiczki! Oto dobiegła końca nasza "słoiczkowa" zabawa. Mam nadzieję, że dobrze się bawiłyście - ze swojej strony dziękuję wam za udział i konsekwencję w comiesięcznych odsłonach. Dziś ostatni pokaz słoika w tym roku. Mimo to jeszcze wrócimy do zabawy podczas głosowania na najpiękniej udekorowane słoiki. Postanowiłam jednak zrobić osobny post na pokaz i głosowanie, bo teraz w ferworze przygotowań do Sylwestra mogłoby ono wam umknąć. Spodziewajcie się zatem posta w pierwszym tygodniu stycznia.:)
A teraz mój słoik, jak zwykle w towarzystwie kalendarza.


Przypominam również, że zapisy na TUSAL 2017 prowadzi Hanulek.
A ja dziękuję serdecznie za wszystkie życzenia świąteczne!:) Wybaczcie, że w tym roku nie dotarłam do was ze wzajemnymi życzeniami, ale praktycznie spędziłam święta poza domem. I bez dostępu do Internetu. Ale ściskam wszystkie was poświątecznie!:)

Takie jeszcze karteczki na koniec uczyniłam.:)

czwartek, 22 grudnia 2016

Choinka 2016 - grudzień. I podsumowanie. I życzenia!:)

Na początek bardzo, ale to bardzo wam dziękuję za wyrazy uznania - dla mnie za kartki, dla męża - za bałwana. Spuchł z dumy! Mąż, nie bałwan.;) I kazał sobie czytać wszystkie komentarze. Nadal mąż. Natomiast Tygrys był nieco zaniepokojony i patrzył na bałwana z bezpiecznej odległości.
Tymczasem wszystko co dobre, szybko się kończy. I tak dobiegła końca zabawa choinkowa u Kasi G. Przyznam, że nie od razu byłam do niej entuzjastycznie nastawiona, bo wiecie, jak ja nie lubię zobowiązań.;) Ale w trakcie roku bardzo ta zabawa przypadła mi do gustu i nawet namawiałabym Kasię do jej drugiej edycji... Jeśli da się namówić.:)
Zostawiłam sobie na koniec do pokazu karteczkę z ptaszkiem, który mnie zauroczył.


I jeszcze na zakończenie zaprezentuję kolaż zdjęć wszystkich prac, jakie powstały w ciągu roku - oczywiście, w ramach wymienionej zabawy.


Razem z ptaszkiem życzymy wam Wesołych Świąt!

Niech to Boże Narodzenie
 jak co roku znaczy wiele
 i da wam ogrom radości,
 dużo miłości,
 nieustającej weny twórczej
 i wszystkiego, o czym tylko zamarzycie.

piątek, 16 grudnia 2016

Kartek świątecznych ciąg dalszy.

Jak wspomniałam wcześniej, zrobiłam ostatnio jeszcze trzy kartki z hafcikami. Dziś pokażę wam dwie, a ostatnią zostawię sobie na pokaz przed świętami, w ramach zabawy u Kasi G. Może zajrzycie... :)


A tu z ostatniej chwili: dzieło mojego męża. Bałwan ma 168 cm wzrostu.:)


Co do rozmów z wróżką: a ja wiem, z czym ona może wyskoczyć, lepiej ją skłonię do złożenia wam życzeń, o ile powstanie do świąt. A jak nie, to pożyczy wam wspaniałego nowego roku.;) Cieszę się, że wam się podobały te moje dialogi, szkoda, że wcześniej na nie nie wpadłam.:) A kartki tego typu na pewno będę robić w przyszłym roku. Dzięki za wyrazy uznania: mój mąż też się nimi zachwyca - w związku z tym dwie porwał dla swoich znajomych.:)
Udanego weekendu!:)

niedziela, 11 grudnia 2016

Przygotowania do świąt czas zacząć!

Od teraz na blogu będzie monotematycznie - czyli świątecznie. Prawdę mówiąc to ja się przygotowuję do świąt już od stycznia - jak wiecie, zresztą - ale poza zabawą u Kasi zrobiłam jeszcze parę kartek w listopadzie i w grudniu. Dziś pokażę wam kartki bez haftu. Zainspirowałam się karteczką, którą zobaczyłam w sieci, ale nie poprzestałam na jednym kolorze, tylko machnęłam ich więcej i dodałam gałązki.

Zbliżenie na jedną.

A, to na jeszcze jedną:)
A tu pozostałe.

 Szkoda, ze nie możecie zobaczyć, jak cudnie się błyszczą, zwłaszcza przy świetle żyrandola.
Pojawią się jeszcze kartki wyszywane, w końcu zabawę czas zakończyć kartkowym akcentem.;) I parę prostych kartek bez haftu za to ze scrapkami.
Pochwały za wróżkę wdzięcznym sercem przyjmuję i zapowiadam, że z grudniową gadać nie będę. Nie i już! ;)
Ściskam was niedzielnie.

sobota, 3 grudnia 2016

Listopadowa wróżka - odrobinkę spóźniona.

- Ach, ach, jaka piękna! - usłyszałam zachwyty i podniosłam głowę znad haftu.
- Kto, ja? - ucieszyłam się, bo a nuż...
I natychmiast zaczęłam pluć sobie w brodę, bo oderwała się od lusterka i spojrzała na mnie z litością.
- No, wiesz, jakby ci tu powiedzieć... - zaczęła przyglądając mi się uważnie.
- Nie, to już lepiej nie kończ - przerwałam pośpiesznie. - Rozumiem, że zachwycasz się sobą.
- Ach, tak! - rozpromieniła się natychmiast. - Przy okazji, ten strój jest prześliczny i jaki cieplutki, muszę ci podziękować, bo TYM RAZEM miałaś wyczucie chwili...
Oczywiście, musiała mi to wytknąć...
Ale co tam, grunt, że zadowolona i  na dodatek pomachała różdżką, rozsyłając same dobre fluidy - także wam.:)


Swoją drogą przypomniałam sobie o niej dopiero w poniedziałek - nie mówcie jej, że już jest grudzień... ;)

OGŁOSZENIE

Ogłaszam wszem i wobec, że organizatorką TUSAL 2017 została Hania z bloga Rękodzieło Hanulka. Proszę śledzić jej bloga, na pewno do świąt ogłosi zapisy.:)
Co do głosowania na najładniej ozdobiony słoiczek: głosować będą mogły wszystkie chętne blogowiczki, nie tylko te, które brały udział w TUSAL-u.