czwartek, 10 października 2019

Nadzieja...czyli Choinka 2019 - październik.

Wróciłam do robótek. Właściwie należałoby napisać: do robótki, ponieważ inne rzeczy wynikające z zobowiązań robię tak przy okazji (i niezbędne minimum). Natomiast kot z jabłkami wyszedł na znaczące prowadzenie - przedostatnia strona okazała się wybitnie "pikselowata", jeszcze nie wiem, jak będzie z ostatnią, a termin ukończenia pracy - pamiętacie? Pewnie nie, zatem przypomnę: styczeń 2020 r. Co prawda mąż twierdzi, że może poczekać, jak nie zdążę na jego urodziny, to nic się nie stanie, ale ja się zawzięłam.;)
Dziś jednak nie pokażę wam kolejnej odsłony, bo do końca wspomnianej przedostatniej strony jeszcze sporo brakuje. Natomiast mogę zaprezentować kolejną zawieszkę do prezentów, jaką przygotowałam na zabawę u Kasi: Choinka 2019.


Poprzednie zawieszki oprócz wzorków miały również wyszyte hasła odnoszące się do świąt: był już  anioł, Noel, pokój i miłość. Zostały dwa hasła, z których na ten miesiąc wybrałam nadzieję.

Hasło nie tylko na święta, czyż nie?
A teraz chciałam jeszcze raz serdecznie podziękować Ani - Wojcieszkowi za przepiękną kartkę imieninową:


Violi natomiast i za wspaniałą kartkę, i za prezenty ręcznie robione (specjalność Violi):

 Ogromne buziaki dla was, dziewczyny!:)
Wracając jeszcze do HAED-a: chociaż uwielbiam ten obraz, to jednak nie mogę się doczekać, kiedy go wreszcie ukończę. Mam wrażenie, że wraz z tym skończy się jakaś epoka, a ja zyskam wolność. Ileż bowiem mnie ominęło i omija, jeśli chodzi o wyszywanie... I inne robótki (np. szydełkowanie).
Byle do lutego.;)
Pozdrawiam was z mojego nowego fotela, na którym zawzięcie wyszywam.;)

czwartek, 26 września 2019

Jesień i zima z paletą kolorów - wrzesień.

Wiosna i lato z paletą kolorów u Ani Iwańskiej naturalną koleją rzeczy zamieniła się w jesień i zimę. Co za tym idzie, nieco zmieniły się wytyczne. Kolory stały się nasycone i głębokie, a we wrześniu dodatkowym elementem zostały paski.


Ale mnie paski skojarzyły się z pisankami i nie dało rady - skojarzenie nie chciało mnie opuścić i na przekór jesieni i zimie powstały kartki wielkanocne.;)



Oczywiście, jak widać, zagalopowałam się - zdaje się, że tylko jedna kartka pasuje do wytycznych. Jest zieleń, srebro, złoto i biel.


Tu co prawda jest zieleń, biel i srebro, ale nie wiem, czy mi uwierzycie, a zwłaszcza, czy uwierzy Ania - tu naprawdę JEST zieleń.


No a tu mamy biel, srebro i odrobinę czerwieni - ale dominuje róż, więc nie będę stawać w jej obronie.;)


Dlatego też powstała jeszcze jedna kartka - okolicznościowa. Mamy paski, jest kolor czarny, biały, zielony, srebrny.


I zbiorcze zdjęcie dla Ani. Daję dwie kartki, co do których nie ma wątpliwości.:)


A co do lekarstwa na zniechęcenie - wy jesteście najlepszym lekarstwem, a zwłaszcza wasze komentarze. Dziękuję! I przesyłam wam mnóstwo serdeczności!
Wiadomość z ostatniej chwili: Ania w komentarzu napisała, że bierze wszystkie kartki, zatem zamieszczam nowy kolaż.:)

<3 p="">

środa, 18 września 2019

Nie chce mi się czyli dwie zabawy w jednym.

Jak mnie tu dawno nie było! Coś się niedobrego ze mną dzieje, dziewczynki, bo mam robótkowstręt i, co za tym idzie, również blogowstręt. Czy jest na to jakieś lekarstwo? Takie długofalowe? Bo na razie przełamałam się i zrobiłam pracę na wyzwania - no właśnie, jedną na dwa. A się zastanawiałam, czy nie odpękać trzech zabaw...
No nic, grunt, że się przełamałam i prezentuję wam... Mikołaja.


Jak widać, jest to Mikołaj, który dopiero czyta listy od dzieci. Ale jest też obietnica realizacji. Oto karteczka.










Jest to kartka parawanowa na zabawę u Uli.



Ale posyłam ją też na wyzwanie Choinka 2019 do Kasi, ponieważ jest tu haft.


To trzymajcie się ciepło - kota w tym miesiącu nie będzie, bo postępy prawie żadne. Ale może pojawi się inny kotek, trochę mniejszy? Jeśli chcecie go zobaczyć, czekam na propozycję lekarstwa, o którym pisałam wcześniej.;) A co tam u was? Piszcie!

sobota, 24 sierpnia 2019

Wiosna i lato z paletą kolorów - sierpień

Kartka na sierpniową odsłonę zabawy u Ani Iwańskiej była gotowa już od połowy sierpnia. Miała jednak być niespodzianką dla mojej blogowej przyjaciółki Violi, która obchodzi urodziny bliżej końca miesiąca. Musiałam więc poczekać, aż kartka zostanie odebrana oraz... na zgodę Violi, czy mogę upublicznić jej wizerunek. Bo to wiecie, RODO, te rzeczy...;)
Ale najpierw bannerek zabawy.


O co chodzi z tym upublicznieniem wizerunku? Same zobaczcie.

Kartka ma moja ulubioną formę twisted easel card, czyli kartki sztalugowej skrętnej.
 Jest obowiązkowa kokardka, a z palety kolorów wybrałam: czerwony, różowy, biały i zielony.
Kartka się spodobała, co cieszy mnie niezmiernie, bo  wiecie, Viola jest mistrzynią w tym fachu, więc zawsze jakiś stresik mam.;)
Elu,  dzięki za zaproszenie! Nie wiem, kiedy, ale może się uda.:)
OlKa - ja też mam daleko, zresztą we wszystkie góry, ale kochamy je z mężem i odległości nam nie straszne.
A za słowa uznania w kwestii kociej podkładki dziękuję uniżenie. Madzia, to prawda, święta bez kota - never!:)

piątek, 16 sierpnia 2019

Choinka 2019 - sierpień.

Cieszę się, że mimo wakacji i związanych z nimi różnych ciekawszych zajęć zechciałyście do mnie zajrzeć i tak fantastycznie skomentować to, co zobaczyłyście i przeczytałyście. Dziękuję za pochwały karteczki - podbudowujecie, jak zawsze.:) Buziaki wam przesyłam! Ana - jestem pewna, że sobie poradzisz z tą formą albo już sobie śpiewająco poradziłaś.:)Widzę też, że zdjęcia z Bieszczad wam się spodobały i tu muszę dodać parę słów. Bożenko, Aniu, to będzie herezja, ale mimo wszystko nie zakochałam się na zabój w Bieszczadach, choć planujemy z mężem jednak tam wrócić za jakiś czas i już wiemy, co będziemy zwiedzać.;) Aniu, świat jest jednak mały. A wiedziałaś, że w Połańcu jest taki zajazd?:) Beva, Agata - wyobraźcie sobie, że ten lisek i jego braciszek lub siostrzyczka przychodziły codziennie do ogrodu pensjonatu, w którym mieszkaliśmy (te drzwi, to drzwi wychodzące do ogrodu) i zachowywały się wręcz jak zwierzęta domowe. A na ostatnim zdjęciu jest naleśnik gigant z jagodami (no, mniejsza wersja, 24 cm), jaki serwują w Wetlinie, w Karczmie Wędrowca.:)
A dziś kolejna w tym miesiącu realizacja zabawy i to zabawy choinkowej, jaką prowadzi Kasia - xgalaktyka.
Zobaczyłam go i przepadłam. A kogo? Zobaczcie same.


I wymyśliłam sobie z nim podkładkę pod świąteczną kawę.:)

Kanwa się mieni - szkoda, że tego na zdjęciach nie widać.


A tak wyglądał bez konturów - i jak tu ich nie robić?;)

 I jeszcze dla porządku bannerek.


Została jeszcze jedna zabawa, na kartkę z kokardką u Ani Iwańskiej, ale mogę ją pokazać dopiero pod koniec miesiąca.:)
A kota w jabłkach powoli dłubię...
Pozdrawiam na szczęście jeszcze wakacyjnie.:)

piątek, 9 sierpnia 2019

Kartka BN - lipiec, sierpień. Powrót z głuszy.

 Witajcie, drogie koleżanki! Już 5 dni, jak jestem w domu, ale coś nie  mogę się ogarnąć. Być może dlatego, że zostałam pozbawiona takich widoków:


Ale wszystko co dobre, kiedyś się kończy, zatem czas wrócić do zwykłego życia. Oczywiście znów muszę podziękować organizatorkom zabaw, w których biorę udział, bo gdyby nie one... W każdym razie dziś prezentuję wam kartkę w zabawie u Uli.
Ze względu na okres wakacyjny Ula pozwoliła nam zrobić kartkę jedną na 2 miesiące. Ale za to jaką! Ni mniej ni więcej:
Kiedyś dostałam taką kartkę od Violi - cudną, zresztą, z tulipankami.:) Sama jednak nie miałam odwagi zrobić takiej - no, ale skoro mus... Zrobiłam. I miałam zamiar poprzestać na tej jednej, bo jednak roboty z nią trochę jest, ale ostatecznie przekonał mnie niekłamany zachwyt mojego Pierwszego Recenzenta i jego słowa: "o rany, jaka super kartka, mogłabyś taką dla mojej mamy zrobić..." Także wiecie... Jeszcze kiedyś się wezmę za tę formę.;)
Ale dość gadania, czas na prezentację. Jak zaraz zobaczycie, postawiłam na szopkę. Jest tu Święta Rodzina, Trzej Królowie i Pasterz. Oraz Betlejem i Anioł.



A po złożeniu wygląda tak:

 W sumie nic nadzwyczajnego, ale jak na pierwszy raz to chyba może być.
 A na zakończenie taka historia: kiedy wracaliśmy z Wetliny, na naszej drodze pojawiła się taka tablica:

Wiadomo, że musieliśmy się tu zatrzymać: na kawę i wspaniałą szarlotkę na gorąco z lodami. Polecam - choć nie jestem właścicielką tego zajazdu.;) Połaniec, woj. świętokrzyskie.

Tyle na dziś. Pozdrawiam gorąco!:)

środa, 24 lipca 2019

Choinka 2019 (w środku lata) - lipiec.

Witajcie po długiej przerwie - przynajmniej mnie ona wydaje się długa, bo jeszcze chyba takiej nie miałam. Ale też dawno nie ogarnął mnie taki marazm i niechęć do robótek oraz - o zgrozo - do blogowania. Zwalam to od razu na pracę przy rekrutacji i ciągłe zawirowania związane z metamorfozą salonu. Co prawda dotarły ława, narożnik, kupiliśmy dywan, pododawałam niezbędne dekoracje - ale żeby nie było zbyt łatwo - narożnik do reklamacji. Oczywiście czekamy kolejne tygodnie na to, by przybyli do nas technicy od producenta...
Ach, już nie chce mi się dalej o tym pisać, lepiej napiszę, że całoroczne zabawy, w których biorę udział, są niezwykle przydatne, bo gdyby nie one, blog nadal zarastałby kurzem.;) A tak musiałam poczynić hafcik na zabawę Choinka 2019 u Kasi.
Na tamborek wskoczyła kolejna zawieszka:

A dla przypomnienia trzy poprzednie:


 I banerek:


A teraz  ponownie znikam - wyjeżdżam, może wraz ze mną wróci do domu radość życia oraz wena twórcza.;) Ściskam was!