czwartek, 4 lipca 2019

Wiosna i lato z paletą kolorów - lipiec.

Ponarzekałam ostatnio i wyobraźcie sobie, że pomogło: dzień po moim poście dostaliśmy brakujące elementy mebli.:) Obecnie mamy złożone wszystkie meble systemowe i co najważniejsze, są już w nich wszystkie rzeczy znajdujące się w kartonach i workach. Już nie poruszamy się po mieszkaniu slalomem.;)
Nadal jednak musimy czekać na narożnik i ławę. Kupione później.
Wróciłam też do pracy - rekrutacja do szkół trwa!
Wczoraj jednak (mimo braku ławy) udało mi się zrobić kartkę, którą zamówiła przyjaciółka wybierająca się na ślub znajomych. Postanowiłam ją wpasować w wytyczne w zabawie u Ani i powstała taka kartka:

W lipcu obowiązywały kropeczki.


 Natomiast w przypadku kartek ślubnych nie obowiązuje wytyczna minimum trzech kolorów, może być mniej, ale w sumie mogę się wykazać spełnieniem warunku: jest kolor różowy, biały, trochę zielonego i złoty, który należy do rodziny żółtych ;)
Kiedy zaczęłyście zostawiać komentarze, starałam się odpowiadać bezpośrednio pod nimi - niestety, nie udało mi się odpowiedzieć wam wszystkim. Mam jednak nadzieję, że moja sytuacja życiowa będzie usprawiedliwieniem i mi wybaczycie.:)
Pozdrawiam ciepło. Do następnej odsłony!

środa, 26 czerwca 2019

Wiosna i lato z paletą kolorów - czerwiec. Oraz domowych rewolucji ciąg dalszy.

Witajcie! Mam wrażenie, że minęło mnóstwo czasu, odkąd tu ostatnio wchodziłam - naprawdę to tylko półtora tygodnia? U mnie nadal chaos remontowy. Choć właściwie trudno mówić o remoncie - salon został odmalowany przez męża, karnisz zamontowany, firanki wiszą, część mebli stoi... No właśnie, część. Czy którejś z was zdarzyło się, że meble dostarczone przez firmę meblową były w nieskazitelnym stanie, niczego nie brakowało, a składanie przebiegło bez żadnych problemów, czy brzmi to jak sen naiwniaka? Nasze meble okazały się piękne, niezbyt trudne w składaniu, tylko jak przyszło do złożenia ostatniej części, okazało się, że trzy elementy są uszkodzone. Telefony do działu reklamacji, reklamacja przyjęta... i tyle na razie w temacie. Mamy czekać na sms-a, kiedy producent raczy przysłać brakujące elementy. Czas płynie, a salon rozgrzebany. Nie wspomnę o zagraconej reszcie mieszkania. Poza tym nadal czekamy na narożnik i ławę.
Dobrze, ponarzekałam, teraz czas na konkrety. Prac nowych brak. Realizacja zabawy u Ani pod znakiem zapytania. A miałam taką ładną wizję kartki z różami i motylami... Założenia bowiem są następujące:


Wybrać należy minimum trzy kolory z palety barw.
No, trudno, muszę zatem z pokorą przyjąć wcześniejszą propozycję Ani i do zabawy zaproponować kartkę, która już brała udział w dwóch zabawach.
A chodzi o kartkę z kardynałkiem:

Pozostałe zdjęcia karteczki można obejrzeć TU.
Sprawdźmy, czy założenia zostały zrealizowane: jest ptak, są trzy kolory z palety: czerwony, biały, zielony.
Gosia K. - link do kursu na kartkę sztalugową skrętną podałam w odpowiedz na  twój komentarz. Wierz mi, forma bardzo prosta i wdzięczna.:) Kasia N. - oj tak, codziennie wracam do domu z obawą, czy czasem zamki nie zostały wymienione.;) Poza tym zawiadamiam, że kot jakoś się odnalazł w nowej sytuacji: dostał kocyk, na którym spędza 3/4 czasu - oczywiście śpiąc. Takiemu to dobrze.
A teraz znikam na jakiś czas - mam nadzieję, że niezbyt długi. Udanych wyjazdów życzę tym, które takowe planują, pogody, która daje żyć, życzę wszystkim. Sobie również.;)

niedziela, 16 czerwca 2019

Kartka BN - czerwiec.

 Oj, ciężko było w ostatnich tygodniach zrealizować zabawy kartkowe. Otóż zaczęliśmy remont salonu. W całym domu leżą różne przedmioty, przeciskamy się między nimi znosząc miauki urażonego kota, dostęp do materiałów utrudniony, nie wspominając o kawałku wolnego miejsca, by się z nimi rozłożyć (ławy nie mam!). Ale udało się - zrobiłam kartkę w zabawie u Uli. Z tym, że gdzieś wsiąkła torebka z perełkami i kryształkami...
A wytyczne w czerwcu były następujące:
-  kartka sztalugowa skrętna - czyli twisted easel card (moja ulubiona forma).:) Tak wygląda po skręceniu.




A tak po złożeniu.:)


A tu zdjęcie eksperymentalne:


I banerek zabawy:

Spytacie, czemu kot jest urażony? Ano dlatego, że pozbawiliśmy go ulubionych mebli, a na koniec dywanu. "To gdzie ja mam się położyć?" - wydaje się pytać. Ale za to znowu śpi z nami.;)
Uroczyście oznajmiam, że zgodnie z waszym życzeniem Kot w jabłkach pojawi się jeszcze dwa razy. Beva - wiesz, że mam podobne odczucia? W sensie tej epoki...;)
Witam OlKę. Dziękuję za miłe słowa, uczciwie przyznaję, że dużo zależy też od opracowania wzoru. Ten jest zaprojektowany genialnie.:)
Za pozostałe ciepłe słowa również wszystkim dziękuję. Życzę wam równie ciepłych dni (ale nie upalnych).:)

niedziela, 9 czerwca 2019

Blisko, coraz bliżej... czyli Crab Apple - odsłona 17.

Patrzę ci ja na ostatnią odsłonę kota i oczy przecieram ze zdumienia: 29 kwietnia! Tymczasem już parę dni temu zakończyłam kolejną stronę. No, to teraz jestem spokojniejsza: w końcu przed mną tylko dwie strony i wąski pasek. :)
Zastanawiam się, czy nie odpuścić sobie kolejnej odsłony strony i nie pokazać już gotowego kota.
Ale jeszcze dziś zobaczcie, jak urosło mu futerko.:)


A tu widać, że duży, skubaniec, jest...


Powiał wiatr i nitki złośliwie poleciały na pyszczek.;)
Przyznam wam się, że z mojej karteczki  z poprzedniego posta jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że wam również się spodobała. Ten, kto wymyślił ten wykrojnik, zasługuje na medal. Jeszcze powinien zaprojektować taki na Wielkanoc...;)
Menia - odgapiaj śmiało!:)
To co, wyciągam kolejną kartkę i jazda!...
Ściskam was wszystkie.

sobota, 1 czerwca 2019

Kartka BN - maj i Choinka 2019 - czerwiec.

Dziś trochę pokombinowałam - ponieważ kartki u Uli linkujemy do 3 dnia następnego miesiąca, postanowiłam pokazać majową karteczkę na początku czerwca, by móc ją zaprezentować też w zabawie u Kasi. Z czasem bowiem krucho również w czerwcu, więc obawiam się, że mogłabym się nie wyrobić. A pod koniec maja udało mi się zrobić haft pasujący do obu zabaw:


Kartka miała być sztalugowa - bardzo lubię tę formę, nawet w jednym miesiącu zabawy wyszłam przed szereg i zrobiłam takową (to ta w formie bombki).
Hafcik aż się prosił, żeby go oprawić przy wykorzystaniu znanego już wam wykrojnika:

 Tak wygląda po rozłożeniu:



Jest i miejsce na życzenia.

Napis autorstwa jolagg

I banerki:

A ponieważ mamy tu do czynienia z kartką z oprawionym haftem, zgłaszam ją również tu: http://diytozts.blogspot.com/2019/05/haft-jak-zrobic-kartke-z-haftem.html

By przykleić haft do bazy użyłam, jak zawsze, fizeliny dwustronnie klejącej vliesofix. Ponieważ robię to za pomocą żelazka, przy okazji przyklejania rozprasowuję też hafcik, zatem jest to dwa w jednym.:) Przyklejam haft na tekturkę, którą mocuję do bazy za pomocą taśmy dwustronnie klejącej, a następnie przykrywam ozdobnym papierem, tak jak tutaj lub ramką.
Co do zakładki - odpowiedziałam wam bezpośrednio na wasze komentarze. Zajrzyjcie!:)
Pa!

czwartek, 23 maja 2019

Oto druga ja.:)

Gdyby ktoś zajrzał na mój blog jakiś czas temu, stwierdziłby, że jednym z moich znaków rozpoznawczych jest... wyszywana zakładka. Narobiłam ich sporo w swoim czasie, większość dla innych osób. Ostatniej pilnuję jak oka w głowie, bo jest na niej cudny kot. I pewnie dlatego, gdy Ula ogłosiła wyzwanie zakładkowe, nie potrafiłam się oprzeć, choć jak wiecie, jeśli chodzi o zabawy, staram się być dzielna, bo przecież kot z jabłkami najważniejszy.
Wzorów na zakładki jest mnóstwo - wiele z nich mrugało do mnie zachęcająco. Ale nie mogłam się zdecydować - dopiero gdy na jednym z nich zobaczyłam siebie, wiedziałam, że to jest to (choć nie był to haft krzyżykowy). Zakupiłam wzór, troszkę go zmodyfikowałam (dodałam krzyżyki) i voila! Oto ja:




No dobrze, w rzeczywistości jestem trochę starsza.;)
Zakładkę usztywniłam kawałkiem pleksi, z tyłu dałam filc.
A teraz formalności:
- zakładkę wyszyłam na wyzwanie "Lubię czytać - zakładka" u Uli z Kulskowa;


-  w tym wyzwaniu sponsorem nagrody jest firma Needle&Art.


Nawet jeśli jury przejdzie obojętnie obok mojej zakładki, nie będę żałowała jej wyszycia.:) Ale kciuki potrzymać możecie.;)
Dziękuję za dobre słowa skierowane pod adresem kartki - reakcję mamy męża poznam w sobotę.:)
Kasia S. - podobno moje kartki są przechowywane w specjalnym pudełku. No, trochę się ich uzbierało, to fakt.:)
Viola, jak ci już pisałam, koronka to papier do kartek - z kolekcji Bee Scrap "Babciny ogród".

czwartek, 16 maja 2019

Wiosna i lato z paletą kolorów - maj.

Ach ten maj! Ani toto ciepłe,  ani słoneczne... za to pracowite na tyle, że skupić się potrafię jedynie na wyszywaniu kota wieczorami przy filmie. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej zabawy wzywają wielkim głosem. Skorzystałam wiec skwapliwie z okazji, że odwołano spotkanie z rodzicami w jednej szkole podstawowej, do której miałam jechać, by zaprezentować ofertę mojej szkoły i niespodziewanie wolne popołudnie przeznaczyłam na wykonanie karteczki w zabawie u Ani. Czas już był na nią, bo wielkimi krokami zbliża się Dzień Matki, a ja co roku wykonuję kartkę dla mamy mojego męża.
Zanim jednak zaprezentuję wam karteczkę, najpierw muszę przybliżyć nowe zasady zabawy, która nosi nazwę"Wiosna i lato z paletą kolorów".


Podczas trwania zabawy mamy robić kartki na różne okoliczności oprócz Wielkanocy i brać z palety kolorów minimum trzy. Dodatkowo kartka powinna zawierać jeden element - w maju jest to:


Chyba wszystko jasne, zatem już nie przedłużam i prezentuję kartkę dla mojej teściowej.

Kolorów jest kilka, wszystkie z palety, a koronka... na papierze pod sercem.:) Aniu, może być?
Dziewczyny, wybaczcie, że mnie tak mało pod waszymi postami - staram się zostawiać komentarze, ale jak wspomniałam, maj w szkole jest tak absorbujący, że nie nadążam. Ale zawsze jestem z wami sercem i myślami.:)