środa, 18 września 2019

Nie chce mi się czyli dwie zabawy w jednym.

Jak mnie tu dawno nie było! Coś się niedobrego ze mną dzieje, dziewczynki, bo mam robótkowstręt i, co za tym idzie, również blogowstręt. Czy jest na to jakieś lekarstwo? Takie długofalowe? Bo na razie przełamałam się i zrobiłam pracę na wyzwania - no właśnie, jedną na dwa. A się zastanawiałam, czy nie odpękać trzech zabaw...
No nic, grunt, że się przełamałam i prezentuję wam... Mikołaja.


Jak widać, jest to Mikołaj, który dopiero czyta listy od dzieci. Ale jest też obietnica realizacji. Oto karteczka.










Jest to kartka parawanowa na zabawę u Uli.



Ale posyłam ją też na wyzwanie Choinka 2019 do Kasi, ponieważ jest tu haft.


To trzymajcie się ciepło - kota w tym miesiącu nie będzie, bo postępy prawie żadne. Ale może pojawi się inny kotek, trochę mniejszy? Jeśli chcecie go zobaczyć, czekam na propozycję lekarstwa, o którym pisałam wcześniej.;) A co tam u was? Piszcie!

29 komentarzy:

  1. Justynko, nie ukrywam, że brakuje mi Ciebie i Twoich częstszych wpisów, bo baaaardzo lubię do Ciebie zaglądać i podziwiać Twoje cudowne hafty (te duże i te małe) :))). Lekarstwa nie znam, ale wiem jedno - nic na siłę. Robótki i blogowanie ma być przyjemnością :). U mnie życie wróciło do normy, szalony okres dobiegł końca :). Buziaki kochana!!! A kartka i haft super - koniecznie przegoń ten wstręt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny parawanik :) nie ma na to lekarstwa ;) trzeba to po prostu przemóc

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna kartka. Wena kiedyś zawsze wraca. Ja w przypływach weny pisze kilka (naście) postów na zapas jeśli mam z czego i wtedy w dniach lenistwa tylko publikuję. Może wystarczy Ci zająć głowę czymś innym i czekać aż samo przejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna kartka! Lekarstwa nie ma, samo przejdzie. Może po prostu potrzebujesz małej przerwy. Myślę, że zmuszanie się do czegoś, na co nie masz aktualnie ochoty nie jest dobrym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny ten Mikołaj na składaczku, bardzo zgrabną karteczkę zrobiłaś :) na niemoc najlepszy jest czas, odczekaj, nie zmuszaj się, odpuść. Ja jak mam większe przestoje to oglądam wtedy Wasze blogi, wzory na pinterescie i etsy i przeglądam swoje zbiory w nadziei, że na coś nowego nabiorę ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hafcik jest prześliczny i kartka też wygląda uroczo. Co do braku weny, to ja czekam, aż wróci :D i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny ten parawanik, piękny hafcik ubrany w piękne papierki. Cudowna kartka wyszła .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, lekarstwo wisi w powietrzu i puka do drzwi. To... jesień. Kiedy przyjdą słotne dni i długie wieczory, chwycisz za igłę jak nic. A my czekamy na Twojego kotka i następne, cudne prace. Cudne tak, jak ten mikołaj na niebanalnej, pięknie skomponowanej kartce. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Justynko, karteczka jest prześliczna i bardzo w klimacie świątecznym.
    Niestety nie znam lekarstwa, a przydałby się bardzo, bo sama mam ostatnio niechęć do tworzenia, codziennie wyciągam papiery na biurko i nietknięte je chowam. Chyba trzeba przeczekać.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też ostatnio walczę z niemocą twórczą, bo po przeprowadzce nic mi się nie chce.Dlatego skupiam się raczej na terminach zabaw i małych hafcikach które szybko się kończą. Choć wiem że czasem taką niemoc po prostu trzeba przeczekać.
    Twoja kartka wygląda wspaniale a Mikołaj jest bardzo fajny:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Promyku złoty ja myślę ,że każdy tak ma.Czasem trzeba sobie dać spokój i spojrzeć z dystansu.Nic na siłę.Ale niemniej bardzo by nam Ciebie brakowało:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Justynko, karteczka z M ikołajem jest jak to zwykle u Ciebie, prześliczna!
    Zachwyca kompozycją, kolorami i haftem!
    Lekarstwem na robótkowstręt jest tylko i wyłącznie czas! Po upływie odpowiedniej (potrzebnej Ci do wyleczenia) dawki wrócisz i będziesz! Mam nadzieję,, że w miare szybko to nastąpi, bo tęsknię :-)
    pozdrawiam gorąco :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekna karteczka ;) daj sobie troche odpoczynku. Po przerwie zawsze mnie kusi zeby pohaftowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaki na moim hafcie japonskim znacza: kochac/milowac, zaufanie/wierność i prawda/uczciwosc ale kojenosci nie pamietam ;) pozdrawiam

      Usuń
  14. Każdy tak ma, chyba taka pora, bo mnie też dopadło... Pozdrawiam :) A zapał wróci :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasem dobrze jest po prostu przeczekać. Kartka jest wspaniała. Podoba mi się ta forma kartki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny hafcik, powstała w niego bardzo ciekawa kartka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ślczny ten świąteczny parawanik! A taki stan przeblogowania, przerobótkowania przychodzi ale potem przechodzi w stan braku i to jest moment powrotu. Może za dużo i za intensywnie się podchodzi i zwyczajnie jest się "zmęczonym" nawet pasją :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kartka do której buzia sama się uśmiecha :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejku, ale Ci świetnie wyszła ta kartka. Ta harmonijka wygląda super, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Daj sobie czas, Justynko, wena jest kapryśna, wróci we właściwym dla siebie czasie Pocieszy Cię fakt, że ja też tak trochę mam?...
    Kartka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  21. Justynko chyba każda z nas przechodzi taki czas. Jedni krócej, jedni dłużej...
    Ale nie martw się hafciarki zawsze wracają do igły i krzyżyków :). I nie rób nic na siłę :).

    Mikołaj super się prezentuje na ślicznej kartce :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny hafcik :) i piękna karteczkę z nim wyczarowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny mikołajek :)
    Zapraszam do mnie na świąteczne Candy i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest super, podziwiam za wytrwałość, też przechodziłam czas niemocy do xxx, ale to przejdzie zobaczysz:))) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Składaczek z Mikołajkiem jest piękny, nie widać zniechęcenia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana czasem tak bywa, sama wiem po sobie że bywają chwile robótkowstętu.
    To minie zobaczysz. Mnie teraz też mało na blogu ale u mnie niestety bardziej poważne problemy.Mama w szpitalu, córka w szpitalu...czekam tylko aby czas był mnie mnie w końcy łaskawszy.
    Trzymam kciuki za Twój szybki powrót do blogowego życia.
    Uściski ślę i dużo dobrej energii.
    K

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetna kartka w zupełnie 'nieoklepanym' stylu!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się ogromnie, że mnie odwiedzacie. Dziękuję za każdy miły komentarz.