xxx

xxx
"Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanic'a profesjonaliści"

piątek, 29 marca 2013

Radosnych Świąt! Wiosny w sercu!:)

 Wszystkim moim blogowym przyjaciółkom i ich rodzinom życzę:
zdrowych,pogodnych Świat Wielkanocnych, pełnych wiary,nadziei i miłości,
 radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół
 oraz Wesołego Alleluja!


piątek, 22 marca 2013

Świąteczne kartki

Nie chciało mi się robić kartek: zwłaszcza wyszywanych. Podziwiałam  je u wielu z was, ale sama - za nic. Ile można: kucharze, hafcianki i jeszcze kartki? I wtedy natknęłam się na post Anstahe, która wykorzystała pomysł Janeczki na serwetkowe kartki. Przeczytałam przepis, doczytałam się, że Janeczka nie ma nic przeciwko wykorzystaniu jej pomysłu i... spróbowałam. A jak spróbowałam, to się zachwyciłam. Kupiłam serwetki (m. in. u Basi), dostałam spory pakiet od Bożeny (wielkie dzięki!:), dokupiłam papier i stickersy, po czym zaczęłam wielkie prasowanie. A oto efekt:

A te wydały mi się najładniejsze:


 Jeżeli stwierdzicie, że kartki są zbyt minimalistyczne, to wiedzcie, że to świadomy wybór. Uznałam, że dodatkowe ozdoby tylko zepsują  karteczki, te serwetkowe wzory są tak piękne... Napisy wystarczą.
A serwetek mam na parę lat naprzód.:)
Dziękuję za życzenia powodzenia w wyzwaniu.:)
Życzę wam miłego weekendu! Może wreszcie wiosennego... Nie? :(

poniedziałek, 18 marca 2013

Wyzwanie w DeaArt-inspiracje

Pomyślałam, że zgłoszę moje pisanki na wyzwanie:


Wyzwanie zostało ogłoszone 4 marca, pisanki zamieściłam na blogu 12 marca, więc wszystko chyba jest zgodnie z regulaminem? 
Pozdrówka!:)

niedziela, 17 marca 2013

Pisanka, prezent i zapomniany kucharz

Mąż zadowolony, bo ma już swoją pisankę:
Zrobiłam zatem cały komplet. Ale znalazłam jeszcze jeden wzór, z różyczkami, tyle że na większe jajo. Kusi, ale zostawię sobie coś na przyszły rok.:)
Tymczasem zachwyciłam się kartkami robionymi na bazie serwetek - robi takie Janeczka, a rozpropagowała na swoim blogu Anstahe, za co jestem jej bardzo wdzięczna. Kartki pokażę w następnym poście.:)
Tymczasem pochwalę się jeszcze, że napisałam setny komentarz na blogu Kącik artystyczny i dostałam od mojej imienniczki Justyny taki komplecik:
Jeszcze raz bardzo dziękuję.:)
A teraz pytanie do was: czy któraś pamięta jeszcze mojego kucharza?;))
Pisanki sprawiły, że zszedł na plan dalszy, ale prace postępują.
Urosłam, jak sobie poczytałam wasze opinie o poprzednich pisankach hafciankach. Dziękuję!!!
Damia - bicie jajkami ograniczę do tradycyjnych.;)
Gosia-Filcuś - jakie królisie?!
kgosia - na pewno się do ciebie zwrócę, bo haft matematyczny bardzo mnie pociąga.:)
nawanna - to zachęcam do ich zrobienia.:)
Życzę wam udanej niedzieli.:))

wtorek, 12 marca 2013

Jajka wielkanocne zwane...???

Ani to pisanki, ani kraszanki ani drapanki... No właśnie, jak nazwać jajka zdobione haftem? Hafcianki? Nicianki?
A, jak zwał, tak zwał. Bez fałszywej skromności stwierdzam, że wyszły mi całkiem nieźle, więc z przyjemnością je wam prezentuję:
Dla porównania - jajko Gosi; żonkil wyszyty na kanwie aida rustico.

Będzie jeszcze jedna, bo aktualnie wyszywam wzór w konwalijki. Miałam go nie robić, bo wydawał mi się najmniej ciekawy z całej czwórki wzorów, ale mój A. się uparł: on lubi konwalie i to będzie jego "pisanka". Życzenie męża może niekoniecznie jest dla mnie rozkazem, ale dlaczego mam mu nie sprawić przyjemności?;)
Nawiasem mówiąc miał rację: całkiem ładny wzór wychodzi.:)
A teraz ciekawostka: te jajka to moje UFOKI. W marcu 2009 roku kupiłam "Hafty Polskie", gdzie znajdowały się wzory i sposób wykonania tych jajek. Zapaliłam się do roboty, kupiłam styropianowe jajka, klej i... jajka powstały dopiero w tym roku.:) Powinnam być wdzięczna Gosi, bo to jej wymianka mnie zmobilizowała.
Przyszedł czas na zaproszenie 7 osób do zabawy fotograficznej: mam nadzieję, że nikt mnie nie zelży, bo zabawa najwyraźniej wszystkim się podoba. Zasady są w poście "Foto - zabawa", a przymusu nie ma żadnego.:) Ograniczenia czasowego również.
Starałam się ominąć dziewczyny, które już wzięły udział w zabawie bądź zostały do niej zaproszone, mam nadzieję, że mi się udało.
Zapraszam więc:
Anariettę
Katarzynę G.
yolcię
Iwonę
Mevosę
Kasię
AnięM
Wracam do moich konwalijek.:)

poniedziałek, 11 marca 2013

TUSAL 2013 - marzec

Melduję się z kolejną odsłoną TUSAL-owego słoika.  Wypełnia się w zastraszającym tempie, zwłaszcza, że dołożyłam do słoiczka resztki filcu pozostałe po kurczaczkach. Oto, trochę na wyrost, ale już świąteczna odsłona:
Bardzo mi się miło zrobiło od ostatnich komentarzy. Cieszę się, że mój reportaż wam się podobał. :))
Witam nową obserwatorkę - Dziurkę.:)
A jutro pochwalę się pisankami i otaguję 7 osób do zabawy fotograficznej. Pa,pa!

środa, 6 marca 2013

Foto - zabawa

Najpierw muszę powtórzyć, co już napisałam w komentarzach: uwielbiam was, dziewczynki, bo wy to wiecie, jak podtrzymać człowieka na duchu. Szwy się co prawda nie wyprostowały, ale jakoś łaskawszym okiem zaczęłam patrzyć na moje kurczaki.;)) Dzięki za wspaniałe pochwały!:)
Wracając do tematu: Magda  (Nitki Ariadny) zaprosiła mnie do  foto-zabawy. Zasady są następujące:
1. Odpowiedz na 17 pytań w formie zdjęcia - może to być pojedyncze zdjęcie, kolaż złożony z kilku zdjęć, sfotografowany rysunek, PrintScreen. Ważne, żeby odpowiedź była w formie graficznej, a nie tekstowej - ewentualnie krótki podpis dozwolony.
2. Postaraj się, aby większość zdjęć była Twoja własna, a nie np. pobrana z internetu z podaniem źródła. Wtedy ten tag będzie bardziej "osobisty" i ciekawy, choć kilka pytań trochę utrudnia to zadanie (np. w przypadku pytania o życzenie).
3. Otaguj siedem osób.
Zapraszam:

Codziennie widzisz:
Ubranie, w którym mieszkasz:
Ulubiony i najwygodniejszy zestaw.

Ulubiona pora dnia:
Jestem w domu po pracy.

Coś nowego:
Najnowsze zakupy i prezent, o którym niżej.

Właśnie tęsknisz za...:
Karkonosze, moja miłość...

Piosenka, która chodzi Ci po głowie:
Angels - Robbie Williams

Nagłówek Twojego tygodnia:
Jakoś nie mam.:)
Najlepszy moment tygodnia (a właściwie dnia):
Pogaduchy z mężem przy kawie.

Kim chciałaś być jako dziecko?:
Może niekoniecznie w tych barwach...

Nie rozstajesz się z ...:

Co można znaleźć na Twojej liście marzeń?:

Twoja miłość od pierwszego wejrzenia:
Schronisko Samotnia nad Małym Stawem - Karkonosze

Coś, co robisz cały czas:

Zdjęcie tygodnia:
Widok z balkonu - księżyc w pełni.

Ulubione słowo/wyrażenie:

Najlepszy moment roku:

Ktoś, kto zawsze potrafi Cię uszczęśliwić:
Ten obok mnie.;)


Ufff, ciężko było, ale się udało.:) Dodam, że tylko jedno zdjęcie nie jest moje: to z astronautą.
A otaguję was w następnym poście. Już się bójcie!;)
A teraz się pochwalę: złapałam kolejny licznik u Janeczki - szczęściara ze mnie, co? Poprosiłam Janeczkę o kolczyki, a dostałam kolczyki i bransoletkę do kompletu. I powiem wam, że zaniemówiłam, jak odpakowałam przesyłkę, bo zdjęcie, które wcześniej widziałam, nie oddaje wyjątkowej urody kompletu. Moje pewnie też nie, ale zamieszczam:

Janeczko, dziękuję ogromnie!:)
A czeka mnie jeszcze jeden prezencik, ale o nim w następnym poście, bo się za bardzo rozpisałam.:)
Witam w naszym gronie AnięN. I zapraszam do częstych odwiedzin.:)




sobota, 2 marca 2013

A święta coraz bliżej...

Widzę, że świąteczna robota aż wam się pali w rękach - potraktowałam to poważnie i też się wzięłam  za świąteczne robótki. Stwierdzam jednak, że chyba powinnam trzymać się haftu, bo to chociaż mi dobrze wychodzi. A inne...
Jeszcze w czasie ferii zaczęłam robić kurczaczki z filcu wg wzoru pokazanego przez magin. I co? I u magin kurczaczki prezentują się dużo lepiej - wyszło, że ja zwyczajnie nie umiem szyć ręcznie!
Ponieważ jednak mój A. jest nimi zachwycony (okulary zgubił, chyba), to pokażę wam, co mi wyszło.
Widać te krzywe ściegi?
Na zbliżeniu:

Jest jedna mała zmiana w stosunku do wzoru: dorobiłam im grzebyki.:)
Poza tym robię pisanki, takie jak ta, wysłana Gosi i kontynuuję kucharza. Ale o tym w następnym poście.
Miło mi, że kucharz wam się spodobał:) Ponieważ różnie głosowałyście, postanowiłam, że ten od ciast będzie miał na imię Bartolini, a ten od zupy i kurczaka Giuseppe. Zgodnie z sugestiami Ani i Kasi. I moim pomysłem, też.:)
Bardzo dziękuję "Babci Teresce" za piękne wyróżnienie:

 Udanego weekendu! I równie pięknego słońca, jak u mnie za oknem!:)