Moja interpretacja:
sobota, 17 marca 2018
Kartki BN - marzec.
Tak wyszło w tym miesiącu, że nie zrobiłam żadnej kartki z haftem - co nie znaczy, że nie wyszywam. Ale o tym w innym postach, teraz przyszedł czas na kartkę bożonarodzeniową według mapki w zabawie u Uli.
poniedziałek, 12 marca 2018
Kartki przez cały rok - marzec oraz Wielkanocne kartkowanie.
No i przyszedł czas na nową technikę w zabawie u Ani - po pierwsze okazało się, że dla mnie to rzeczywiście nowa technika, a po drugie - że nie ma się czego bać.;) Ania zadysponowała kartkę w technice "iris folding". Dla niezorientowanych TU jest kursik, a oto moje realizacje.
Zaczęłam nieśmiało od jajka, bo wydało mi się najprostsze.
A jak już powstała kartka z jajem, to zachciało mi się zajączka. Tu poszło trudniej, bo musiałam zająca wycinać ręcznie, ale jakoś mi się udało. A że na kartce jest zając i są pisanki, zgłaszam ją do jeszcze jednej zabawy - Wielkanocne kartkowanie przez cały rok u Magos.
I w tym miesiącu tyle. Dodam na koniec, że nawet mi się spodobała ta technika.:)
Dziękuję serdecznie za pochwały pod ostatnią kartką - jeżeli chciałybyście zrobić takie kartki, to załączam LINK do kursu na nią. Robi się ją prosto (Aga Jarzębinowa, naprawdę!), a efekt zaskakujący.:) Oczekujcie u mnie kolejnej!
P.S. Na blogu scrapkowo.pl jest marcowe wyzwanie: kurczak, króliki jajeczko. Wszystko to pojawiło się na moich kartkach, to co mi szkodzi je zgłosić? Zatem zgłaszam!:)
P.S. Na blogu scrapkowo.pl jest marcowe wyzwanie: kurczak, króliki jajeczko. Wszystko to pojawiło się na moich kartkach, to co mi szkodzi je zgłosić? Zatem zgłaszam!:)
poniedziałek, 5 marca 2018
Kartka na urodziny - moja pierwsza twisted easel card.
Dla kogoś, kto robi wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju kartki, trudno jest zrobić takową - przynajmniej ja zaczynam się głowić, co by tu wykonać, żeby nie najeść się wstydu. Na szczęście inspiracje można znaleźć w sieci i tak jak w zeszłym roku, tak i w tym postanowiłam zaskoczyć jubilatkę inną formą karteczki. A tak mi się spodobała praca nad nią, że na pewno ją powtórzę - w formie, oczywiście.
Ale starczy zapowiedzi, oto pokaz. Tak wygląda, gdy się ją wyjmie z koperty.
Tak należy ją rozkładać.
A tak należy ją ustawić.:)
| Różyczka wyszyta na kanwie plastikowej. |
Przetłumaczyłam sobie nazwę jako skręcona kartka sztalugowa.:)
W tym miesiącu nie wpasowała mi się w żadne wytyczne, a nie mam cierpliwości, by czekać do kolejnego miesiąca, zatem pokazuję ją w osobnym poście.:)
A kartka poszła do Madzi Nitek Ariadny - i spodobała się jubilatce. Chociaź z drugiej strony cóż innego mogła powiedzieć?... ;)
A kartka poszła do Madzi Nitek Ariadny - i spodobała się jubilatce. Chociaź z drugiej strony cóż innego mogła powiedzieć?... ;)
wtorek, 27 lutego 2018
Cykliczne Kartkowanie z Jasiową Mamą i Magos - luty.
W tym miesiącu trzeba było się trochę nagłowić nad kartkami w tej zabawie - bo jak to tak, Walentynki bez czerwonego koloru? W ogóle jak bez czerwonego?... ;) Dobrze, że dziewczyny serca nie zabroniły i jakoś wybrnęłam.:)
A oto moje realizacje:
Jak poprzednio zainspirowałam się motywem, ale okazja inna. W zeszłym miesiącu Kubuś Puchatek przedstawiał Boże Narodzenie, teraz mój osobisty kot przedstawia Wielkanoc. Do zrobienia tej kartki przygotowałam grafiki przy pomocy tej strony . A tyle ich zrobiłam, że pewnie jeszcze je wykorzystam.;)
I to miało być wszystko, ale blogowe przyjaciółki nie pozwalają mi być bezczynną.;) W ostatniej chwili Madzia podrzuciła mi wzorek jajka z niespodzianką.;) Skorzystałam.
Dla porządku kolaż całości.
piątek, 23 lutego 2018
Mrrau! Czyli koci SAL cz. 1.
Rzutem na taśmę, bo to już ostatni dzwonek, prezentuję wam kociaka w SAL-u u Gosi Zoltek. Zasady są następujące: wyszywamy 6 kociąt, takich, jak na zdjęciu poniżej.
Na jednego kota mamy dwa miesiące.
Mój pierwszy kocio wygląda tak:
A jak go zagospodaruję? To się jeszcze okaże.:)
Dziękuję serdecznie za pochwały wiosennych kartek (robiłam je z entuzjazmem, to pewnie te tulipany mnie tak natchnęły) i wracam do dużego kota.
A przy okazji ogłaszam, że zamieściłam właśnie 400 posta.:)
Na jednego kota mamy dwa miesiące.
Mój pierwszy kocio wygląda tak:
A jak go zagospodaruję? To się jeszcze okaże.:)
Dziękuję serdecznie za pochwały wiosennych kartek (robiłam je z entuzjazmem, to pewnie te tulipany mnie tak natchnęły) i wracam do dużego kota.
A przy okazji ogłaszam, że zamieściłam właśnie 400 posta.:)
piątek, 16 lutego 2018
Kartki przez cały rok - luty.
Muszę przyznać, że zaskoczyłyście mnie zachwytami nad kartką z pierniczkiem - zdradzę wam bowiem, że w ogóle nie była w planie, powstała spontanicznie w trakcie pracy nad zieloną kartką. Ale cieszę się, że wam się spodobała.:) Tino, kartka z prawdziwym pierniczkiem? Świetny pomysł!:)
Karteczek ciąg dalszy, tym razem w zabawie u Ani Iwańskiej. W lutym również obowiązuje bingo - u mnie pod znakiem zająca i tulipanów.
Za te tulipany szczególnie dziękuję Anulce.:)
W tym miesiącu poszłam w kierunku kartek wielkanocnych, bo przecież Wielkanoc za rogiem. I tak powstały:
Linia: królik/zając - tulipan - perełki.
Linia: zając - listki - kokarda
Linia: zając - ażur - czerwony/różowy
Ale ze względu na tulipany i fakt, że w marcu urodziny i imieniny obchodzi mama mojego męża, zrobiłam również kartkę urodzinowo-imieninową.
Linia: kokarda - tulipan - różowy.
I kolaż.
W marcu będzie nowa technika - trochę się boję.
Karteczek ciąg dalszy, tym razem w zabawie u Ani Iwańskiej. W lutym również obowiązuje bingo - u mnie pod znakiem zająca i tulipanów.
![]() |
| Źródło: Pixabay. |
W tym miesiącu poszłam w kierunku kartek wielkanocnych, bo przecież Wielkanoc za rogiem. I tak powstały:
Linia: królik/zając - tulipan - perełki.
Linia: zając - listki - kokarda
| Tu wykorzystałam papierek od Small-Wingels-Shop. |
Ale ze względu na tulipany i fakt, że w marcu urodziny i imieniny obchodzi mama mojego męża, zrobiłam również kartkę urodzinowo-imieninową.
Linia: kokarda - tulipan - różowy.
I kolaż.
W marcu będzie nowa technika - trochę się boję.
czwartek, 8 lutego 2018
Kartki BN - luty.
Ja wiem, że dzisiaj Tłusty Czwartek, ale może ktoś ma ochotę na pierniczka?;)
Patrzę ci ja, że ostatnio na blogu byłam 26 stycznia, czas się poprawić, zwłaszcza że i do was nie zaglądałam - wszystko przez przeziębienie, które mnie dopadło w pierwszym tygodniu ferii. Czuję się już jednak dużo lepiej i nawet zrobiłam kartki na wyzwanie bożonarodzeniowe u Uli, stąd ten pierniczek. Pierniczek robi za gwiazdkę, bo taką mapkę w lutym zaproponowała Ula:
U mnie na obu kartkach gwiazdki inne w kształcie, ale mam nadzieję, że Ula mi zaliczy.
I kolaż dla Uli.
A teraz, żeby jednak tradycji stało się zadość:
Postaram sie jutro nadrobić zaległości na waszych blogach, a teraz pozdrawiam i idę na pączki. Domowej roboty!:)
Patrzę ci ja, że ostatnio na blogu byłam 26 stycznia, czas się poprawić, zwłaszcza że i do was nie zaglądałam - wszystko przez przeziębienie, które mnie dopadło w pierwszym tygodniu ferii. Czuję się już jednak dużo lepiej i nawet zrobiłam kartki na wyzwanie bożonarodzeniowe u Uli, stąd ten pierniczek. Pierniczek robi za gwiazdkę, bo taką mapkę w lutym zaproponowała Ula:
U mnie na obu kartkach gwiazdki inne w kształcie, ale mam nadzieję, że Ula mi zaliczy.
I kolaż dla Uli.
A teraz, żeby jednak tradycji stało się zadość:
Postaram sie jutro nadrobić zaległości na waszych blogach, a teraz pozdrawiam i idę na pączki. Domowej roboty!:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











