piątek, 19 sierpnia 2022

Zielonooki kot czyli mikre postępy w wyszywaniu.

 Pamiętacie jeszcze mojego kota? Tak wyglądał, kiedy ostatnio go pokazywałam.

To było w marcu i nawet pociągnęłam go dalej, ale potem przyszła choroba, zmarnowała mi dwa i pół miesiąca życia, nie miałam głowy do tego projektu. Dziś go odkopałam, poczekam, aż odejdzie ten nieznośny upał, który daje mi w kość i postaram się pociągnąć haft dalej. A na razie pokażę wam, co mi się udało wyszyć od ostatniego pokazu.


Trzymajcie kciuki, żebym zyskała chęci do wyszywania tego obrazka (w małych hafcikach daję radę).
Wszystkiego dobrego! Korzystajcie z wakacji, o ile możecie!:)

20 komentarzy:

  1. Justynko, trzymam kciuki za przypływ chęci, bo koteł będzie cudny.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, bo kociak uroczy i warto go szybko zrobić

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot to 8 cud świata jak dla.mnie. Już wygląda pięknie a jak praca dobiegnie k9ńca będzi super. Miłego weekendu i dużo zdrowaia😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede wszystkim życzę Ci zdrowia a potem cierpliwości do tego pięknego kota, juz tyle widać że szkoda byłoby go nie ukończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia, cierpliwości i natchnienia do wyszywania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie piękność. Oczywiście trzymam kciuki. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się ciekawie.

    Trzymam kciuki za siłę i chęci do tego koteczka :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki z tego pięknego kotka, Justynko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny będzie. Jakie ma oczyska🤩

    OdpowiedzUsuń
  10. Kociak będzie przepiękny. Trzymam kciuki za przypływ veny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o raju jaki on będzie cudny, w tym upale to się nawet igła do rąk kleiła, ale na szczęście dziś już ochłodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Małymi kroczkami do celu. Życzę Ci zdrówka i zapału do dalszego wyszywania :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżu, ależ on ma magnetyczne oczy ten kotu. Moje dziady dwa mają miodowe...
    Blog mój na firefoxie niestety. Ale jakby z kontem googlowskim. tu u mnie straszne zamieszanie. Próbuję na chrom przejść, ale one wszystkie te moje dzikie konta proponują założenie nowego! Choć jestem na swoim myszoświatowym! Czy to oznacza, że chce tylko przerzucić?! Moje dziecki nieblogowe, to oderwane jakieś pokolenie, matce pomóc nie są w stanie, się im pewnie nie chce... Nie wiem, co robić. Googel mnie przerósł, pokonał, zmaltretował, sponiewierał. Jestem bezradna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oby zdrowie dopisywało, to i haft szybko skończysz :) Kocio cudny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aj, jaki piękny! Dużo zdrówka życzę Justynko!
    Zapraszam na czasdlahaftu.blogspot.com
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. jak skończysz będzie ślicznie wyglądać, dużo zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasem tak jest, że przychodzi moment i traci się chęci do haftowania... Najważniejsze zdrowie! Uściski!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się ogromnie, że mnie odwiedzacie. Dziękuję za każdy miły komentarz.