Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TUSAL 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TUSAL 2014. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 grudnia 2014

TUSAL 2014 - odsłona 13 i ostatnia. Oraz Wesołych Świąt!

Nadszedł czas ostatniej odsłony TUSALA. Pokazuję zatem słoiczek w doborowym świątecznym towarzystwie i chwilowo się z wami żegnam - do poświątecznych dni.:)

Maskotki są autorstwa Bożenki



Aniołowie w niebie głoszą wieść radosną:
Bożego Narodzenia nadszedł czas!
To czas ludzkiej miłości i życzliwości,
niech nie zabraknie Wam także radości.
Kolędujcie z uśmiechem na twarzach,
a sylwestrową noc spędźcie
na wesołych zabawach!
Życzy Promyk :))

sobota, 22 listopada 2014

TUSAL 2014 - odsłona 12.

Patrzę nieco podejrzliwie w kalendarz - no jak to, przecież dopiero co zamieszczałam zdjęcie słoiczka! Patrzę nieco podejrzliwie, co tam, panie, na innych blogach - słoiczków nie widzę. Kalendarza jednak nie oszukasz: najwyraźniej gdzieś zgubiłam miesiąc.:(

Pogoda dziś kiepska, to i zdjęcie szarawe. Ale za to nikt nie nazwie mojego słoika głodnym. Mamusia dba.;)
Dziękuję serdecznie za gratulacje. Czeka mnie jeszcze zmierzenie się z kolejnym wyróżnieniem, ale to już następnym razem, bo to dużo pytań i dużo nominacji. a jak to z tym jest, to same wiecie...
Przyjemnego weekendu! Dużo czasu na robótki! I zdrówka!:))
P.S. Wiadomość z ostatniej chwili: znalazłam na kilku blogach słoiczki.... Uff.:)

czwartek, 23 października 2014

TUSAL 2014 - odsłona 11.

Brrr! Za oknem szaro, buro i ponuro (oraz zimno), więc na przekór daję wam odrobinkę tej złotej, polskiej jesieni. Ze słoiczkiem, of course.:)

I do następnego posta!:))

środa, 24 września 2014

Jedzcie jabłka czyli TUSAL 2014 - odsłona 10

Oto kolejna jabłkowa odsłona TUSAL-owego słoiczka.

I tyle na dziś, bo czuję, że dopada mnie przeziębienie...:(
PozdrawiamTUSAL-owo.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

TUSAL 2014 - odsłona 9

Kończy się lato, kończą się moje wakacje, więc w ostatnim odruchu rozpaczy postanowiłam zatrzymać jedno i drugie w odsłonie TUSAL-owej.
Proszę!


A teraz z innej beczki.
Pewnie tak jak ja czujecie radość, kiedy wygrywacie Candy i przychodzi przesyłka; kiedy bierzecie udział w wymiance i przychodzi przesyłka; ale chyba największą radość odczuwa się, kiedy dostaje się przesyłkę, a wcale się jej nie spodziewało! Mnie to spotkało: dostałam od Madzi woreczek z lawendą, przepięknie ozdobiony, a w ogóle się nie spodziewałam. Magda twierdzi, że obiecywała przesyłkę w zeszłym roku... Madziu, nie wiem, jak ci dziękować!:))
A oto prezent:

Szkoda, że nie mogę zapisać tu zapachu: jest obłędny!
Oczywiście słodkości w postaci Rafaello już zniknęły w naszych odchudzających się brzuszkach...;)
Kolejny prezent dostałam jako dodatek do zakupu garażowego od Ashki - kupiłam cudowną wełnianą sukienkę, a dostałam ostatni powiew lata:

Jeszcze raz dziękuję, Agnieszko!:)
Dziewczynom zainteresowanym moim Nimue komunikuję, że wybrałam wzór Des Crêpes czyli Naleśniki.:) Ale trochę to potrwa, zanim się za niego zabiorę, bo najpierw wyszywam obraz dla mamy męża. Ale o tym w następnym poście.:)
Violka i Anarietta - nie wiem, jak byłoby z zakładką wyszytą na kanwie materiałowej, plastikowa zdaje egzamin, ponieważ jest sztywna, więc zakładka bez trudu się nakłada na kartkę i dobrze trzyma.:)
Pozdrawiam jeszcze wakacyjnie!:))

niedziela, 27 lipca 2014

TUSAL 2014 - odsłona 8.

Jeszcze mnie nie ma - a post jest!:)) Odkryłam opcję: ustaw datę i godzinę - napisałam więc TUSAL-owego posta przed wyjazdem do opublikowania 27 lipca. Jeżeli tego dnia czytacie te słowa, to znaczy, że opcja działa.;)
A oto słoiczek:

W towarzystwie moje ulubionej letniej koszulki.;)
Pozdrawiam was gorąco z Chorwacji!

piątek, 27 czerwca 2014

środa, 28 maja 2014

TUSAL 2014 - odsłona 6

Dziś TUSAL-owy słoiczek w truskawkach - ostatni tydzień kojarzy mi się wyłącznie z nimi, tyle ich wokół. A że to najsmaczniejsze owoce na świecie, trzeba się nimi najeść, póki są.:)

Pozdrawiam truskawkowo!:))

wtorek, 29 kwietnia 2014

TUSAL 2014 - odsłona 5

Przyszedł czas na kolejną odsłonę słoiczka - to już piąta! Ale ten czas leci.

Chyba schowam już kurczaka do pudełka, bo wszędzie mi się wcina.;)
Dziękuję serdecznie za pochwały pod adresem haftowanego jajka. Zosiu - robi się łatwo, tylko dość wolno, bo owijanie muliną czy jakimikolwiek nićmi wymaga staranności i cierpliwości. Przyznaję się po cichu, że tej ostatniej mi brakuje, wiec zdarzyły się pewne krzywizny, które Bożenka w swojej życzliwości pominęła milczeniem.;)
Weri - jajo jest styropianowe, myślę, że prawdziwe (czyli wydmuszkę) zgniotłabym przy pierwszej próbie przyklejenia haftu.;)
A na czerwiec szykuję prezenty: na urodziny, imieniny i  kolejną komentatorską setkę.:)
Witam jeszcze Agę Chmurkę i aż z Grecji Ο κόσμος της Ράνιας. Nawet mi się udało rozszyfrować napis i dotrzeć do bloga...;)
A jutro wyjazd na majówkę - wracam 4 maja. Udanych wyjazdów tym, które też gdzieś wyruszają, a pozostałym udanego weekendu na miejscu. Buziaczki!:)

niedziela, 30 marca 2014

TUSAL 2014 - odsłona 4

Kolejna odsłona TUSAL-owa - pozazdrościłam dziewczynom, które mogły umieścić słoiczki w ogródkach, wśród wiosennego kwiecia, więc sięgnęłam po dostępny mi "ogród" z kuchennego parapetu.
Kurczak nadal ma parcie na szkło.;)
 Jak widać, już nie kocia sierść dominuje, ale kolorowe niteczki z kartek świątecznych.:)
Bardzo, bardzo wam dziękuję za tak pochlebne komentarze dotyczące kartek, zwłaszcza od moich mistrzyń w tym względzie: Madzi, Agaty, Danieli... Urosłam o kilka metrów!;)
I uwierzyłam mojemu mężowi: bo nie napisałam wam, że z każdą zrobioną kartką leciałam do niego z pytaniem: "No i jak?" A on nieodmiennie odpowiadał: "Nooo, piękna!" Teraz już wiem, że nie mówił tak tylko po to, by mi zrobić przyjemność.;)
I jeszcze Gusi chciałam podziękować za przemiłe słowa.:))
Wracam do kartek i filmu. Dobranoc!:)

sobota, 1 marca 2014

TUSAL 2014 - odsłona 3.

Wielkimi krokami zbliża się koniec karnawału: zatem mój słoiczek pozuje dziś w swojej trzeciej odsłonie w towarzystwie pączków domowej roboty. Resztki pączków. Też już ich nie ma.:))
Oczywiście dominują nitki w odcieniach kota...
U nas sobota zapłakana deszczem, mam nadzieję, że u was weselej.:)
Do następnej odsłony!

czwartek, 30 stycznia 2014

TUSAL 2014 - odsłona 2.

Terminy TUSAL-a w tym roku są tak dziwne, że nie wiadomo nawet, jak zatytułować posta.:) Dziś więc druga odsłona. Przystrojonym słoiczkiem już się chwaliłam TU, więc dziś nie będzie specjalnych zbliżeń, ale za to zimowo, jak na tę porę roku przystało.:)
Jak widać, trochę nitek już jest, większość to tło goździkowe - które notabene prawdopodobnie dziś skończę.:))
To jeszcze rzut oka z góry, na wieczko:
 Witam kocią wielbicielkę, czyli Antoniego Kota.:) Dzięki za życzenia powrotu do zdrowia: zadziałały!:))
Nie dajcie się wiatrowi! O ile u was też wieje...

piątek, 10 stycznia 2014

Nie wytrzymałam...;)

No, moje kochane, muszę wam napisać, że mój mąż kazał sobie czytać każdy komentarz pod ostatnim postem i było go coraz więcej - tak rósł z dumy. ;) Ale kazał wam napisać, żebyście jednak nie pokazywały swoim mężom, jaki mi prezent kupił, bo nie chciałby oberwać w ciemnej ulicy.;)) A poważnie: wszystkim wam dziękujemy za rewelacyjne komentarze, obojgu nam sprawiłyście ogromną przyjemność - i chwaleniem męża, i moich ubiegłorocznych robótek.  Mój mąż też ma swoje hobby i pewnie dlatego rozumie moją pasję. Pasjonat zawsze zrozumie pasjonata.:) Chranna: gry planszowe to całkiem pomysłowy prezent.;) Eve Vokulska: nie wiem, jaki rewanż masz na myśli...;) Katarzyna G.: jak przeczytałam, co się z tobą "stało", to mało nie oplułam laptopa.;) Iwonko, co do twojego P.S. to mam nadzieję, że jest nas więcej! Na pytania, co planuję w tym roku odpowiadam: nie planuję, poddam się okolicznościom.:) Chociaż nie, kłamię: teraz jak mam tyle muliny, to wezmę się za wymarzony "Bal". Pisałam o tym obrazie TU. Poza tym zakochałam się w pewnym wzorze kota i planuję poduszkę.:) Ale najpierw skończę goździki.
No właśnie i tu miały być goździki... Ale, wiecie, w tzw. międzyczasie ozdobiłam TUSAL-owy słoik, no i nie ma bata, nie wytrzymam do 30 stycznia, ja chcę wam pokazać go już dziś.:)
Gdy zobaczyłam wzór Teresy Wentzler "Hummingbird" , od razu wiedziałam: to będzie wieczko.


Koliber jest wyszyty 1 na 1: myślałam, że oślepnę, ale warto było.:)
A następnym razem to już na pewno pokażę goździki.
A teraz serdecznie witam w moich progach Dorotę i wspaniałego weekendu wam życzę!:))

środa, 1 stycznia 2014

Szczęśliwego Nowego Roku! I zaczynamy TUSAL 2014 - styczeń.:)


Na początek życzenia dla was:

Niechaj Nowy Rok zabłyśnie kolorami tęczy,
niech będzie radość i szczęście
i niech zostanie z wami.
Szczęśliwego Nowego Roku 2014!
Witam was serdecznie, mam nadzieję, że świetnie bawiłyście się wczoraj, może na balach, a może w NOT, jak my (dla niewtajemniczonych oznacza to nocne oglądanie telewizji);). Ale pojadło się i potańczyło...:)
 A dziś pierwszy dzień TUSAL-a, więc karnie pokazuję słoiczek - jeszcze nie przystrojony, ale jestem w trakcie wykonywania ozdoby.:)
Wracam jeszcze do prezentów, które dostałam od dziewczyn: okazalo się, że w kopercie  od Katarzyny zawieruszyły się piękne zawieszki, zauważyłam je w trakcie wyrzucania niepotrzebnych już opakowań. Oto one:
Kasiu, przepraszam i proszę całą trójeczkę moich Mikołajów, żeby dały mi znać, czy wszystko, co  od was dostałam, pokazałam... ;)
Chciałam jeszcze podziękować za tak gorące słowa uznania co do mojej pierwszej bombki: Violu, może pokuszę się o więcej, nie miałam pojęcia, że mi tak fajnie wyjdzie, stąd eksperymentalna jedna sztuka.:) lisek_1986 - to jest jedna bombka - przód z haftem, tył z filcu. Wszystko klejone klejem Magic.:)
Dziękuję też za pochwały pod adresem kartek. Niestety, jedna nie doszła...:( 
Idę dalej świętować początek Nowego Roku - z moją połówką, którą pochwalę w następnym poście: jaki ja prezent od niego dostałam...:))