Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL muffinkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL muffinkowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 grudnia 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - grudzień i finał.

I tak przyszło przedstawić ostatnią babeczkę w SAL-u u Sylwii - której dziękuję za zorganizowanie świetnej zabawy. Czytałam, że SAL zostanie pociągnięty dalej, bo tych babeczek jeszcze trochę jest. Ale na razie przedstawiam grudniową muffinkę - wszystkie sa prześliczne, tylko aury do robienia ślicznych zdjęć nie ma...


 A tu całość:







































Donka - tak, to jest ta kolekcja. Pracowicie ją zbierałam w swoim czasie.:)
Sylwia - oczywiście, jeśli doping potrzebny, to będzie. :)
Gosia K. - odsyłam cię TUTAJ.
Witam serdecznie wszystkie dziewczyny, które zapisały się do zabawy TUSAL-owej - jest nas obecnie 19.
A teraz chciałam wam życzyć wyłącznie pięknych chwil w Nowym Roku i spełnienia wszystkich waszych zamierzeń. Niech 2016 nie będzie gorszy od poprzedniego roku.:)

sobota, 28 listopada 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - listopad.

Dziewczyny kochane, jestem bardzo podbudowana i wzruszona waszymi komentarzami na temat konkursowej kartki. Ania ma rację - ja już wygrałam, w waszych komentarzach. :) Magda - bóle były straszne, miałam haft i żadnej koncepcji. Ale u mnie często tak jest w kwestii kartek, męczę się, meczę i nagle ciach! Jak u pomysłowego Dobromira wszystkie klocki wskakują na właściwe miejsce.:)
Zatem jeszcze raz ogromnie dziękuję.
A dziś cofam się do jesieni, albowiem została mi do pokazania listopadowa muffinka. Czas już najwyższy, bo zaraz Sylwia zamieści post z poleceniem podlinkowania, a tu nie będzie co podlinkować!
Oto mój jedyny Halloweenowy haft:

Zdjęcia dość ponure, ale aura kompletnie nie sprzyja robieniu zdjęć.
Nawet mi się podoba, choć to nie moje kolory.:)
Niedługo ostatnia  babeczka i trzeba będzie się wziąć za kalendarz.
Spokojnego i owocnego w wasze prace weekendu!:)

P.S. Dopisuję po przeczytaniu dwóch komentarzy : dynie są autorstwa Janeczki,  nie moje, pisałam jakiś czas temu, że je kupiłam dla Tygrysa.:)

wtorek, 6 października 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - październik.

Mimo że nie moje kolory występują w październikowej babeczce, to jednak czekałam na tę wiewióreczkę. Nie zwlekałam więc do końca miesiąca, tylko wzięłam się czym prędzej do pracy. A i tak nie byłam pierwsza.:)
A oto i ona:




Co do psa: pies jest na kartkę, kartka ma być na listopad, wiec się trochę pośpieszyłam z zapowiedzią. Ale ponieważ psina jest już wyszyta, to może pokażę sam hafcik -następnym razem, oczywiście.;)
Widzę, że problemy z podkładkami macie takie same - może powinnyśmy napisać do producenta z reklamacją?
Dzięki za pochwały moich drobiazgów.:)
Violka, ja też mam mnóstwo wzorów Fizzy Moona, zakładkowych - pięć. Szczególnie podoba mi się ten wieszający serca na sznurku, ale mąż chciał tego z piórem.
Anek73 - smoki też fajne...:)
Iwonko, Tygrys dziękuje za pozdrowienia i przesyła swoje dla twojej kociej gromadki.:)
Ach, no i witam serdecznie nowe obserwatorki: Madzię, Patrycję Ż. i Beatę-Becię. Rozgośćcie się!:)

środa, 9 września 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - wrzesień.

Po wakacjach wróciłam do szkoły - ale jak tu do niej chodzić bez tornistra? Szybciutko popełniłam takowy i mam - ale i tak najbardziej podobają mi się kolorowe kredki...
Szkolna odsłona babeczki już dziś.:)


Tymczasem zakończyłam ostatnią wymiankę, paczuszka dziś wysłana, więc będzie co pokazać w przyszłości. A ja biorę się za kolejną podkładkę pod kubek i zakładkę - wszystko dla męża, bo sobie nagle zażyczył. Niech ma!;)
Ciekawe, czy Anstahe zdołała do mnie zajrzeć w ostatnim poście, bo przecież te wszystkie entuzjastyczne słowa były skierowane do niej. Muszę jej zwrócić uwagę, a teraz dodam tylko:
Olu (Aleksandra Żurek) sprawiłaś swoim komentarzem, że spuchłam z dumy, dziękuję za tę mistrzynię, choć nie zasługuję na taki tytuł.:)
Anarietta, ty uważaj następnym razem, bo mało się nie zakrztusiłam ze śmiechu przez ciebie ;)
Ach, jeszcze tylko napiszę, że popełniłam kolejnego zakładkowego zająca, który to zając wraz z przyległościami powędrował do Xymci-dm. Kto ciekawy, niech wsadzi nos do... jej posta.;)
Witam kajo7 i gorąco was pozdrawiam!:)

piątek, 21 sierpnia 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - sierpień.

Powoli, tu i ówdzie pokazują się sierpniowe muffinki, zatem i ja prezentuję swoją. Bardzo owocowa, jak na lato przystało, a ja teraz czekam na październikową, bo jest tam przesłodka wiewióreczka...
Sierpniową wyszywało się bardzo szybko: może dlatego, ze jeszcze miałam wolne...;)

Podaję na talerzyku deserowym, a filiżanka pusta, bo nie wiem, czy dziś wolicie kawę, czy herbatę?;)
Do następnego spotkania! Będzie niespodzianka!:)

czwartek, 30 lipca 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - lipiec.

Witajcie po przerwie związanej z wyjazdem. Wróciliśmy już w niedzielę, ale jakoś do tej pory nie mogłam się ogarnąć, by wrócić do życia blogowego. Wycieczka była cudowna, zorganizowana na piątkę z plusem, a widoki Norwegii są oszałamiające. I proszę mi od razu nie pisać, że u nas też jest pięknie: pewnie, że jest, ale TAKICH krajobrazów nie ma.:)
Ale relacja i zdjęcia będą w następnych postach, bo dziś muszę wywiązać się z obowiązku SAL-owego: kończy się miesiąc, a zatem czas na odsłonę lipcowej muffinki:


 Jak wolicie, z kawą lub herbatą.;)
Mam ogromne zaległości w waszych blogach, ale postaram się podczytać to i owo. Komentarze jednak będą zostawiać już na bieżąco.:)
A teraz coś na zachętę - no, nie wytrzymałam... ;)



poniedziałek, 22 czerwca 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - czerwiec.

Babeczka dawno wyszyta, czas zatem ją pokazać. Jak zapowiadałam, miała to być moja ulubiona i rzeczywiście jest.:) Te czerwienie... Truskawki... I nowość: frenchknoty (czy jak to tam się zwie);) W trakcie wyszywania pomyślałam, że można by przyszyć perełki, też byłoby ładnie.
A oto szósta babeczka:

I znów widać, jak kontury zmieniają haft:


A ponieważ jesteśmy na półmetku, pokażę wam całą do tej pory wyszytą szósteczkę. Proszę nie dziwić się lutowej: będzie wyszyta jeszcze raz, a tę wykorzystam w stosownym czasie.:)

   Xymciu, ja też czekam na kaszubskie truskawki: co roku jeździmy z mężem na Truskawkobranie na Złotą Górę i przywozimy stamtąd cały bagażnik kobiałek.:)
Violka - tak, na zdjęciach TUSAL-owych jest nasz balkon.:)
Do zobaczyska!:)                                                                                                             

piątek, 8 maja 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - maj.

I chociaż robótkowe "niechcemisię" trwa dalej, to jednak babeczkom SAL-owym nie sposób się oprzeć. Zatem gdy tylko dostałam wzór od Sylwii, wzięłam się za wyszywanie. I voila!

W tonacji bzu - czyli majowo.
Nie wiem, jak inne dziewczyny, które wyszywają muffiny :), ale ja najbardziej czekam na babeczkę czerwcową (się wie! Czerwone truskawki...) i październikową (zauroczyła mnie wiewiórka).
A teraz składam blogowe zobowiązanie: gdy tylko skończę tego posta, biorę kartkę i spisuję po kolei, za co i kiedy powinnam się wziąć w kwestii robótek. Dość tego obcyndalania się. A piszę - powinnam, bo podjęłam pewne zobowiązania, z których muszę się wywiązać i basta.:) Poza tym wpadł mi w oko pewien zabawny obrazeczek z brojącym kotem w łazience...;)
Miło mi, że pojawiają się nowe osoby, które chcą do mnie zaglądać. Witam Bibliotekarki z Borzechowa, To Tylko Ja, xandrę48 i KasięS.:) Mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać.:)
Dzięki za pochwały pod adresem kartki. Mamie też się podobała.:)
Słonecznego weekendu wam życzę!

piątek, 10 kwietnia 2015

Super dziewczyny zjadają muffiny...oraz wyszywają, czyli Sal babeczkowy - kwiecień.;)

Najpierw muszę się pokajać: otóż pokazując kartki i prezenciki wielkanocne, nie pokazałam prezenciku od Kal32. Mam nadzieję, że Kasia mi wybaczy - zorientowałam się parę dni temu, podchodząc do okna, bo tam zawiesiłam prześliczną zawieszkę w kształcie jaja. Nadrabiam niedopatrzenie i pokazuję:
 A teraz ilustracja do tematu posta, czyli kwietniowa muffinka.


Najgorzej, że jeszcze tyle czasu do kolejnej...:(
U mnie chwilowo zastój w hafcie. Jestem w trakcie recenzowania poradnika na temat quillingu, może wam pokażę, co wyszło spod mojej ręki w ramach samodzielnej nauki.:)
Raeszka - święta były bardzo udane, mam nadzieję, że twoje również.:) Agato i Basiu - dziękuję!:))
Witam serdecznie nową obserwatorkę - Stitching Happy.:)
A tak było parę lat temu...:)


Miłego weekendu!

środa, 25 marca 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - marzec. Oraz wymianka.

A ja się pochorowałam. I jestem na zwolnieniu. I mam nadzieję, że jutro, pojutrze poczuję się na tyle dobrze, że będę mogła wyekspediować kartki z życzeniami świątecznymi w świat. No, dobrze, najpierw trzeba by je skończyć...
A co tam, najwyżej się je wyśle priorytetem.:)
A teraz czas na prezentację marcowej babeczki. Ktoś ją próbował zjeść...;))


Już czekam na następną.:)
Co do wymianki, to pisałam wam kiedyś o kreciku, którego dostałam od Gosi - Filcusia. Gosia poprosiła w zamian o znanego wam już kucharza. Oto efekty naszej zabawy.




















Teraz czekam, aż Gosia pokaże, jak wykorzystała kucharza.:)
Jeszcze tylko odpowiem raeszce, że kurczak z parciem na szkło jest kupny (parę lat temu były takie w Lidlu) i na dodatek z gatunku śpiewających - i idę chorować dalej. Pa, pa!

środa, 25 lutego 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - luty. Oraz wygrana w książkowym rozdaniu.

Przyszedł czas na kolejną babeczkę z SAL-u muffinkowego. Tym razem wyszyłam ją na Lindzie.

Dopiero na zdjęciu widzę, że jej nie przeprasowałam. No nic, gdy będę pokazywać wszystkie na koniec roku, przygotuję je na cacy.;)
Miałam ostatnio szczęście - zapisałam się na rozdanie książkowe na blogu Zacisze wyśnione i... wyleciało mi to z głowy, macie pojęcie? Tymczasem zostałam wylosowana. I tu serdecznie dziękuję Aleksandrze Janoli, która mnie poinformowała o wygranej. Olu, jestem ci niezmiernie wdzięczna.:)
A oto książki, które wczoraj do mnie przyszły:
A tak były zapakowane:
Plułabym sobie w brodę, gdyby ominęła mnie nagroda, bo zależało mi na ich przeczytaniu.
Do piątku odbywa się kolejne rozdanie na w/w blogu, jeśli macie chęć, to zajrzyjcie do Zacisza.:)
Anstahe, strelicja, AnnaM, Anna, kreciarobota, Iwona, Ania, Pasje Violi - bardzo wam, dziewczyny, dziękuję za trzymanie kciuków za Tygryska. Nasz chłopak jest już tydzień po zabiegu, ma wycięty kawałek uszka, tuż przy głowie. W tej chwili czuje się dobrze. W sobotę zdejmują mu szwy, za dwa tygodnie dowiemy się, czy narośl była złośliwa, czy nie. Jeśli nie bolą was kciuki, to proszę o dalsze ich trzymanie.:)
Muszę wam powiedzieć, że nasz kocio kochany wzruszył mnie szalenie - mimo że był jeszcze pod wpływem narkozy, czyli miał problemy z chodzeniem i ogólną orientacją, kiedy mnie zobaczył, gdy przyszłam z pracy, próbował podźwignąć się z pufy i wyjść do przedpokoju, żeby się ze mną przywitać. Dobrze, że A. przy nim siedział.  I jak tu nie kochać takiego cudnego stworzenia.
A tu Tygrys jeszcze sprzed zabiegu:





















 Rozstrzygnięcie zabawy "Podaj dalej" w następnym poście.:)
Ściskam!

czwartek, 29 stycznia 2015

Super dziewczyny wyszywają muffiny czyli SAL babeczkowy - styczeń. I prezenty, czyli mnóstwo słodyczy:))

Nie biorę udziału w SAL-ach - głównie dlatego, że mają wyśrubowane terminy. I z większością haftów potem miałabym kłopot, jak je zagospodarować. Dwa razy jednak się złamałam: pierwszy raz przy choince Diany (bo i miałam na nią pomysł, i termin był w sumie dowolny - byle na święta), a drugi raz właśnie teraz - gdy zobaczyłam wyszytą muffinkę (czy babeczkę) u Kasi. No, urzekły mnie te babki do tego stopnia, że choć było już późno, zapisałam się na  SAL u Sylwii. I zdążyłam w terminie wyszyć styczniową babeczkę, co dobrze rokuje na przyszłość (czytaj: będę się spokojnie mieścić w czasie);)
A oto ona:
Mam w planach zrobić z nimi kalendarz na przyszły rok. Być może więc wyszyję tę styczniową jeszcze raz, bo marzy mi się inny materiał niż zwykła biała kanwa 14ct. Ale najpierw trzeba zrobić zakupy...
A teraz MUSZĘ wam pokazać, jaki prezent niespodziankę dostałam od Violi. Jak wiecie, wygrałam konkurs na najładniejszą ozdobę TUSAL-owego słoiczka. W regulaminie było, że jeżeli któraś z dziewczyn będzie chciała obdarować zwyciężczynię, to może to zrobić, ale przymusu nie ma. W ogóle nie brałam tego punktu pod uwagę, a tu nagle wczoraj przyszła do mnie bomba. Tak określił paczkę mój mąż, dzwoniąc do mnie do pracy - a nawiązał do kształtu paczki. I miał całkowitą rację, bo w środku była bomba:

Czyż ten słoiczek nie jest boski? Mam teraz komplet - zobaczcie TU. W słoiczku były cukierki, które szybciutko sfotografowałam, zanim je pożarliśmy. A mydełka na pewno nie zużyję, bo mi szkoda.:)
Violuś, dziękuję za wspaniałe prezenty i za to, że ci się w ogóle chciało.:))
Co do kota: mnie też się ten wzorek od razu spodobał, a obdarowana ucieszyła się niezmiernie. Wyjaśniam dziewczynom, które się zastanawiały nad miną kota, że to nie zdziwienie, tylko strach, bo nad kotkiem lata pszczółka prawdopodobnie z podejrzanymi zamiarami...
Od poniedziałku mam ferie!!!!!