Widzę, że zdjęcie Tygrysa podoba się wszystkim.:) Przyznam, że jestem z siebie dumna, iż udało mi się uchwycić taką słodką scenkę. Za każdym razem jednak, gdy patrzę na to zdjęcie, nie mogę się nadziwić, jak on (znaczy Tygrys) to zrobił, że się tak idealnie ułożył obok księżyca...
Czekamy na oficjalną wiadomość o wygranej, ale na razie "Cztery Kąty" mają nas w głębokim poważaniu: ogłoszenie wyników miało być wczoraj...
Ale ad rem, jak mawiali starożytni.
Od czasu katastrofy z podkładką nie zdarzyło się nic niepokojącego (przyznaję, docisnęłam porządnie pokrywki), a ja znalazłam takie fajne wzorki do podkładek, że grzechem byłoby ich nie wykorzystać. Dlatego postanowiłam dać im jeszcze jedną szansę. I tak oto dla
Ani - Wojcieszka - za 100 komentarzy i obecność pod każdym postem - wykonałam, co następuje:
Część z was już pewnie widziała mój prezent na blogu Ani. Do podkładek dołączyłam kartkę, również ręcznie zrobioną, z podziękowaniem:
oraz parę drobiazgów - kulinarnych i przydatnych.:)
Ania twierdzi, że prezent jej się spodobał, z czego ogromnie się cieszę.
Tymczasem druga Ania dołączyła szybciutko do pierwszej w kwestii gadulstwa: sto komentarzy i również stała obecność
leidi.any pod każdym moim postem zasługuje na jakiś dziękczynny drobiazg.:) Aniu, przyślesz mi adres na maila?
W następnym poście pokażę skończoną SAL-ową choinkę - i to będzie pierwszy świąteczny hafcik, następne, gdy zrobię kartki. A stanie się to wkrótce.:)
Miłego wieczoru i kolejnych dni!:))