środa, 26 lutego 2020

Madmoiselle z kotem - początek.

Żeby nie było, że u mnie znów tylko kartki, śpieszę donieść, że siedzę nad nowym haftem. Powoli sobie dłubię, bo wybrałam materiał, w który muszę się uważniej wpatrywać niż w kanwę (starość nie radość, oczy już wyeksploatowane). Ale uznałam, że ten wzór będzie świetnie wyglądał na Lindzie. I tak wyglądają jego początki:

Na razie plama na plamie, choć już coś tam się wyłania.:)
W tzw. międzyczasie zrobiłam hafcik na kartkę marcową u Ani. Ale super kurczaka znalazłam...;)
W kolejce czeka następna praca, ale uchylę rąbka tajemnicy, gdy skończę ten haft.:)
Dziś to wszystko. Uściski załączam.:)

35 komentarzy:

  1. No no ale mnie zaciekawiłaś, ciekawe co to będzie 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam kota widzę:P Fajny materiał, xxx jak od linijki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Justynko, już widać, że to będzie piękny haft.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Twoje kartki, więc nie ośmieliłabym się narzekać, nawet do głowy mi to nie przyszło ;-) Ale widzę, że nowy haft zapowiada się cudnie :-) kot jako otulacz jest obłędny :-)
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiedziałam , że długo nie usiedzisz bez haftu :-) Zapowiada się ślicznie . Podziwiam za haftowanie na Lindzie, chyba muszę i ja spróbować :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się super. Czyżby Mademoiselle Oiseau ? Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta plama już mi się podoba, kiciusia widać :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ale pieknie rośnie hafcik, ciekawa jestem kurczaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały wzór wybrałaś :) Zdecydowanie czekam na kolejne postępy w hafcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś czuję, że ta plama to zapowiedź uroczego haftu :) Czekam więc na kolejną odsłonę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. :)) Ja już widzę fajnego kociaka owiniętego na swojej Pani :)). Będzie śliczny haft Justynko :). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać, widać. Powodzenia w wyszywaniu bo ciekawość zżera co tam kolejnego się szykuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A już się bałam, że całkowicie porzuciłaś duże formaty ;) Ciekawie się zapowiada. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow. Nie mogę się doczekać kiedy zobaczę ten haft skończony :o)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pewna, że już widać w tych krzyżykach miłość. Taką kocią ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaintrygowałaś mnie tymi plamami...pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. To będzie cudeńko po pierwsze ślicznie haftujesz a po drugie nic na czym jest kot nie może być brzydkie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Koty -moja miłość,więc nie dziwi, że zostaję wielką fanką.

    OdpowiedzUsuń
  19. No no cudo będzie. Juz widzę ten śliczny obrazek. Czekamy więc na kolejną osłonę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapowiada się pięknie, na takich materiałach hafty wyglądają jednak lepiej niż na zwykłych kanwach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Się dzieje u Ciebie!
    Tym kurczakiem to mnie zaintrygowałaś... Litości nie masz! Kończ szybciutko i pokazuj!!
    :-)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapowiada się kolejny piękny haft. Dawno nie buszowałam po blogach. U Ciebie widzę same cudeńka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapowiada się cudnie. Zazdroszczę tych "oczu", krzyżyki coś małe jak dla mnie. Ten wzorek będę wyszywała chyba na 16 ct.Póki co siedzę nad pergaminowymi "krzyżykami" i skrzętnie je wycinam. Serdeczności i pozdrowienia posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  24. No, ciekawe co to będzie, tzn domyślam się że kobietka i kot :) ale ciekawe jaki będzie efekt na końcu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie się zapowiada, Justynko!
    Pozdrawiam serdecznie 😃

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem o co chodzi ale mnie się ta Twoja plama Justyś...już podoba:)
    Przebieram nogami na dalszy ciąg oczywiście :)
    Uściski.
    K.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się ogromnie, że mnie odwiedzacie. Dziękuję za każdy miły komentarz.