środa, 1 stycznia 2014

Szczęśliwego Nowego Roku! I zaczynamy TUSAL 2014 - styczeń.:)


Na początek życzenia dla was:

Niechaj Nowy Rok zabłyśnie kolorami tęczy,
niech będzie radość i szczęście
i niech zostanie z wami.
Szczęśliwego Nowego Roku 2014!
Witam was serdecznie, mam nadzieję, że świetnie bawiłyście się wczoraj, może na balach, a może w NOT, jak my (dla niewtajemniczonych oznacza to nocne oglądanie telewizji);). Ale pojadło się i potańczyło...:)
 A dziś pierwszy dzień TUSAL-a, więc karnie pokazuję słoiczek - jeszcze nie przystrojony, ale jestem w trakcie wykonywania ozdoby.:)
Wracam jeszcze do prezentów, które dostałam od dziewczyn: okazalo się, że w kopercie  od Katarzyny zawieruszyły się piękne zawieszki, zauważyłam je w trakcie wyrzucania niepotrzebnych już opakowań. Oto one:
Kasiu, przepraszam i proszę całą trójeczkę moich Mikołajów, żeby dały mi znać, czy wszystko, co  od was dostałam, pokazałam... ;)
Chciałam jeszcze podziękować za tak gorące słowa uznania co do mojej pierwszej bombki: Violu, może pokuszę się o więcej, nie miałam pojęcia, że mi tak fajnie wyjdzie, stąd eksperymentalna jedna sztuka.:) lisek_1986 - to jest jedna bombka - przód z haftem, tył z filcu. Wszystko klejone klejem Magic.:)
Dziękuję też za pochwały pod adresem kartek. Niestety, jedna nie doszła...:( 
Idę dalej świętować początek Nowego Roku - z moją połówką, którą pochwalę w następnym poście: jaki ja prezent od niego dostałam...:))

sobota, 28 grudnia 2013

A choć po świętach, dziś o prezentach.:)

Ale najpierw chciałam wam podziękować, że mimo zabiegania znalazłyście czas, by mnie odwiedzić i złożyć życzenia. Wielkie dzięki! Dziękuję również za kartki z życzeniami, których już nie zdążyłam pokazać - czynię więc to teraz:
Ta jest od Ani-Wojcieszka.
A ta od Agaty - Krecia Robota.
Agatko, dziękuję za sianko - położyłam pod obrus podczas kolacji wigilijnej, oczywiście. Herbatek jeszcze nie piliśmy, ale zapowiadają się obiecująco.;)
Myślę, że zdjęcia nie oddają uroku karteczek - to są małe dzieła sztuki. Dziękuję serdecznie, dziewczyny.:)
A teraz czas na pokaz prezentów, o których wspominałam w jednym z poprzednich postów.
 Za złapanie licznika u Kasi - Katarzyny G.:

Prezent podstawowy - obrazek z haftem Ty Wilsona.:)
A tu całość - macie pojęcie, jaki zapach poczułam, gdy otworzyłam paczuszkę? Jedna z tych mulin jest pachnąca...:) Plus lawendowe mydełko...(poprawka: to nie mydło, to pachnący wosk, z czytaniem mam problemy najwyraźniej...)
Drugi prezent - to wygrana we Franusiowym konkursie u Edyty.
 Wróżka na stojaczku pięknie się prezentuje. :)
A tu razem z ramką na zdjęcie ukochanego (a może Tygrysa?;)) i przydatnymi drobiazgami.
I ostatni prezent -  wygrana w candy u Violi. Wygraną był aniołek.

Ale Wiola dołożyła jeszcze takie cudeńka.


Gwiazdki (których jest sześć, ale wiszą na choince i już nie chciałam ich zdejmować), koszyczek i świecznik. Wszystko ręczna robota. :) Zarówno anioł, jak i gwiazdki trafiły na choinkę. Anioł robi za czub i prezentuje się wspaniale.


Kolejny raz bardzo, bardzo wam dziękuję, moje kochane Mikołajki.:))

Na dziś tyle - nie wiem, czy nie przytłoczyłam was nadmiarem zdjęć, ale takie prezenty nie mogły już dłużej czekać.:)
Pozdrawiam poświątecznie!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wesołych Świąt!



Ciepła rodzinnego i radości wśród bliskich

Spełnienia marzeń - nawet tych największych

Umiejętności cieszenia się z drobnych rzeczy

Pełnego uśmiechu każdego dnia w roku – zwłaszcza w 2014

życzy Justyna

sobota, 21 grudnia 2013

"Narodził się Zbawiciel... " i święta wg Vèronique Enginger.

Na początek chciałabym zaznaczyć, że byłam bardzo grzeczna. Po prostu aniołek. Promyk aniołek (oczywiście to cytat z reklamy z jamnikiem).;) Ale jak inaczej napisać, skoro dopiero co, tuż przed świętami, dostałam trzy paczuszki od blogowych Mikołajków?
Pierwsza paczka to wygrana w candy u Violi (nomen omen aniołek). Druga - to wygrana we Franusiowym konkursie u Edyty. Trzecia - za złapanie licznika u Kasi - Katarzyny G.
Ale dziś wam nie pokażę zawartości, bo jest ona tak piękna i różnorodna, że zasługuje na porządną sesję fotograficzną przy dziennym świetle (a trochę czasu brakuje na przyłożenie się do niej) i na osobny post. Zatem po świętach przygotujcie się na porcję ochów i achów.:) Violu, Edytko i Kasiu - jeszcze raz ogromne podziękowania.:))
A teraz już pokaz robótek zgodnie z tytułem - ostatnia seria kartek z "Jezusikiem" , jak mawia się w naszej rodzinie:



Za dwa ostatnie wzory dziękuję Madzi z Nitek Ariadny.:)
I ostatnia kartka z Vèronique - kiedy tylko zobaczyłam wzór, wiedziałam, że pójdzie do wyżej wzmiankowanej Madzi - te niebieskości...;)
I jeszcze raz Vèronique - moja pierwsza bombka, na bazie styropianowej:

A teraz kartki, które dostałam:

 
Od Basi z bloga Odkrywam na nowo.
Od Madzi.
Bardzo dziękuję, kochane!:) Mam nadzieję, że moje też do was doszły.
Myślę, że wpadnę tu jeszcze w poniedziałek z życzeniami, więc na razie tylko się żegnam i życzę wam udanego weekendu - nie przeróbcie się!:)
Wracam do roboty...;)

wtorek, 17 grudnia 2013

I kolejna porcja!:)

Kartki już wysłane, więc czas pokazać kolejną porcję. Ale zanim to nastąpi, chciałam napisać, że taki miód lejecie na moje serce, iż dawno nie było mi tak słodko. Mój mąż, kiedy mu przeczytałam kilka komentarzy, spytał: Czy na tym twoim blogu nie ma opcji negatywu? Z allegro mu się najwyraźniej pomyliło. Wypięłam więc dumnie pierś i oznajmiłam: U mnie nie ma! :)
Mam nadzieję, że nie wymówiłam tego w złą godzinę...;)
Dziękuję zatem za wspaniałe komentarze dotyczące zarówno choinki, jak i kartek - puchnę z dumy cały czas.;)
Żeby nie przedłużać, oto kolejne kartki:


A to jeszcze nie koniec...
Katarzyna G - jak to skąd biorę wzory? Od przyjaciół ze wschodu, najczęściej...;) A wzory bombek z kościółkiem były udostępnione dla wszystkich w zeszłym roku na jednym blogu, tylko, niestety, nie pamiętam na którym...:(
Ashki - co do kleju, to poleciła mi go jedna z nas:). Świetnie trzyma i papier, i tkaniny (także filc), nie zostawia śladów. Jestem z niego zadowolona i cieszę się, że nie muszę go już zamawiać w necie, tylko mam w sklepie na wyciągnięcie ręki.:)
Violu, jeżeli kupiłaś tylko jedną, to ci wybaczam.;))
Tym razem nie witam, a żegnam jedną osobę, ale nie wiem kogo.:(
Dostałam masę awizo, więc w następnym poście może będzie o prezentach?
Całuski!:)) 
P.S. Ratunku! Zginęli mi obserwatorzy! Czy wy też ich nie widzicie?:((
P.S. 2 Witajcie z powrotem!;)

piątek, 13 grudnia 2013

Pierwsze świąteczne kartki i zwycięstwo w konkursie.

W tym roku pierwszy raz zrobiłam kartki świąteczne. Już je wypisałam, w poniedziałek zamierzam je wysłać, mam nadzieję, że dotrą do adresatów przed świętami, bo nie ma nic bardziej przykrego niż dostać kartkę z życzeniami po świętach albo nawet po Nowym Roku. Co  przydarzyło mi się w pierwszych dwóch latach wielkiej pocztowej reformy. Pamiętacie?
Ale nie wywołujmy wilka z lasu. Napiszę wam tylko, że świetnie się bawiłam przy produkcji owych karteczek.:))
Dziś pierwsza seria, z motywem, który spodobał nam się najbardziej - to znaczy mnie i mężowi.


I jeszcze witrażyk: widziałam ten motyw u Agaty z bloga Krecia Robota, ale  w zupełnie innych kolorach.
Przyznam wam się w tajemnicy, że trudno mi się z nimi rozstać...;)
Oprócz robienia kartek całkiem niedawno wzięłam udział w konkursie, sponsorowanym przez Fitomed, producenta kosmetyków naturalnych i ziołowych. Konkurs ogłosiła na swoim blogu Alojka. Wbrew pozorom nagrodami były nie kosmetyki, ale książki. Alojka miała dla mnie szczęśliwą rękę (za co jej jeszcze raz dziękuję) i dwa dni temu otrzymałam powieść  Piotra Kołodziejczaka, o taką:

Jeszcze nie czytałam, bo dopiero dziś ją odebrałam z poczty.:)
Nie wiem, czy wiecie, że klej Magic jest dostępny w Intermarche - całkiem niedawno odkryłam tę zdumiewającą prawdę.;)
Witam Kasię Krzyżyk, mam nadzieję, że mnie nie opuści w najbliższym czasie.;)
A teraz przyznać mi się: która wykupiła wszystkie bazy na podkładki w Haftix i Hobby Studio?!

wtorek, 10 grudnia 2013

SAL u Diany - teraz już naprawdę ostatnia odsłona.:)

"Ach, jakie to piękne!" - zakrzyknęła moja koleżanka, wchodząc do biblioteki, w której pracuję. Co ją tak zachwyciło? A, zobaczcie same.:)

Tym razem  to już naprawdę ostatnia odsłona.:) Naciągnęłam haft na deseczkę, ozdobiłam, okleiłam tył:
Musiało być czerwono...;)
I teraz choineczka stoi sobie jako ozdoba biblioteczna. Na święta zabiorę ją do domu.
Uświadomiłam sobie, że to już powoli czas kartki wysyłać. Zatem od następnego posta  będą pokazy kartek świątecznych.
Witam serdecznie Queen M. oraz Janinę, mamę Violi.:) Miło mi, że do mnie dołączyłyście.
Pozdrawiam!:)